Szwedki upokorzone po przegranym finale IO. "Kto coś takiego wymyślił? Okropne"

Reprezentacja Szwecji kobiet przegrała z Kanadą po rzutach karnych (1:1; 2:3 p.k.) i kończy zmagania na igrzyskach olimpijskich w Tokio ze srebrnym medalem, ale tamtejsze piłkarki zwracają uwagę na to, co stało się przy ceremonii wręczenia medali. - To okropne. Kto coś takiego wymyślił? - pytała Hendvig Lindahl, zawodniczka Atletico Madryt.

Poznaliśmy ostateczne rozstrzygnięcia w turnieju piłkarskim kobiet na igrzyskach olimpijskich rozgrywanych w stolicy Japonii. Złoty medal po rzutach karnych zdobyła Kanada, a srebro przypadło Szwedkom. W meczu o trzecie miejsce Amerykanki wygrały 4:3 z Australią, a po dwa gole strzeliły Megan Rapinoe oraz Carli Lloyd.

Zobacz wideo

Szwedki po przegranym finale musiały czekać w tunelu na ceremonię z Kanadyjkami. "Okropne uczucie"

Spotkanie finałowe na igrzyskach olimpijskich w Tokio było niezwykle zacięte. Jako pierwsze na prowadzenie wyszły Szwedki za sprawą trafienia Stiny Blackstenius w 34. minucie, natomiast w 67. minucie do wyrównania z rzutu karnego doprowadziła Jessie Fleming. Zdecydowanie więcej okazji w 90 i 120 minutach tworzyły zawodniczki ze Skandynawii, natomiast finalnie żadna z nich nie dała bramki dającej zwycięstwo.

Aby wyłonić złote medalistki na igrzyskach olimpijskich, potrzebne były rzuty karne. W nich Kanadyjki wygrały 3:2, a bramkarki obroniły po dwa strzały. Do tego dwukrotnie piłkarki trafiły w słupek, a jedno uderzenie było niecelne. Dodatkowy cios pojawił się po zakończeniu spotkania, ponieważ zawodniczki reprezentacji Szwecji zostały zmuszone do stania w tunelu ze swoimi rywalkami oraz Amerykankami w oczekiwaniu na ceremonię wręczenia nagród.

Hendvig Lindahl, bramkarka Trzech Koron nie ukrywała swojego żalu po takiej decyzji organizatorów. "To było naprawdę okropne. Po zakończeniu meczu chciałam uciec do szatni, przebrać się, a musiałyśmy tam stać. Kto to wymyślił? Trzeba uszanować fakt przyznania medali, ale nie było to miłe doświadczenie. Wręcz było najgorsze" – powiedziała zawodniczka Atletico Madryt. "Wszystko było brutalne i trudne, kiedy zdałyśmy sobie sprawę, że przegrałyśmy mecz i nie zdobędziemy złota" – dodała Caroline Seger, grająca w środku pomocy.

Ten punkt widzenia Szwedek w pełni rozumiała Ashley Lawrence, występująca w Paris Saint-Germain. "Taki jest sport. Chciałyśmy świętować sukces i zdobycie złotego medalu, to oczywiste. Wszyscy by świętowali w takiej sytuacji" – stwierdziła kanadyjska zawodniczka, występująca na prawej obronie.

Więcej o: