To już pewne - oglądamy najlepsze polskie igrzyska w XXI wieku!

Zaczęło się rozczarowująco, ale kończy zdecydowanie lepiej. Do końca igrzysk jeszcze dwa dni, a Polska już pobiła swój medalowy rekord w XXI wieku. W tej chwili wywalczyliśmy 12 medali, a wciąż mamy szansę na kolejne.

Przed startem igrzysk szef polskiej misji olimpijskiej Marcin Nowak typował 15 polskich medali, mówił o 30 szansach. Eksperci dodawali, że te szanse dobrze dzielić przez trzy i oczekiwać około 10 krążków.

Polacy w Tokio rozkręcali się powoli, pierwsze dni przynosiły raczej rozczarowania niż wybuchy radości. Ale w końcu się zaczęło, ostatnie dni to i spodziewane triumfy, i polskie sensacje.

W tej chwili, po srebrze Marii Andrejczyk w rzucie oszczepem, Polska ma już 12 medali. Ich największa część to krążki wywalczone w lekkiej atletyce (wyjątkowy rzut młotem!), pozostałe Polacy zdobywali w wioślarstwie, kajakarstwie i żeglarstwie oraz w zapasach.

W Sydney, które w 2000 roku kończyły XX wiek na igrzyskach, reprezentacja Polski wywalczyła 14 medali. Kolejne olimpiady kończyły się słabszymi, podobnymi wynikami: Ateny 2004 – 10 medali, Pekin 2008 – 11, Londyn 2012 – 11, Rio de Janeiro 2016 – 11.

Oczywiście zawsze można powiedzieć, że sukcesów jest za mało, że medali mogło, a nawet powinno być więcej. Ale fakty są takie, że tak dobrze na letnich igrzyskach nie było dla nas od 21 lat.

A to przecież nie koniec, Polacy wciąż mają szanse na kolejne medale. Największe – obie sztafety 4x400 metrów. Oba finały w tych konkurencjach odbędą się w sobotę.

Więcej o: