Wojciech Nowicki zadedykował medal Kamili Skolimowskiej. "Ona wie dlaczego"

Łukasz Jachimiak
- Medal dedykuję świętej pamięci Kamili Skolimowskiej. Ona wie, dlaczego - mówi Wojciech Nowicki, który został mistrzem olimpijskim w rzucie młotem. Brąz zdobył Paweł Fajdek. Nowicki utrzymuje, że to Fajdek wciąż jest lepszy. - Cały czas będę tak twierdził - mówi. "Dajcie mu ochłonąć" - odpowiada na to Fajdek.

To był drugi z rzędu wspaniały dzień dla Polski na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020. We wtorek zdobyliśmy cztery medale i w środę też wywalczyliśmy cztery medale. Zgadzają się nawet ich kolory - po jednym złocie, po jednym srebrze i po dwa brązy. Dokładnie tak samo wygląda też dorobek młociarzy i młociarek - we wtorek na Stadionie Olimpijskim najlepsza była Anita Włodarczyk, a trzecia Malwina Kopron, natomiast w środę mistrzem olimpijskim został Nowicki a brązowym medalistą Fajdek.

Zobacz wideo Królowa jest tylko jedna. "Osiągnięcia Anity Włodarczyk są kosmiczne"

Wojciech Nowicki zaskoczył. Bardziej niż złoto ucieszyło go coś innegoWojciech Nowicki zaskoczył. Bardziej niż złoto ucieszyło go coś innego

"O złotym medalu nie marzyłem. Wiedziałem, że jest Paweł"

- To dziwnie zabrzmi, ale podszedłem do tych zawodów jak do treningu. Trafiliśmy z formą i po prostu skupiłem się na tym, co miałem zrobić - mówi Nowicki.

- Największym osiągnięciem jest dla mnie rekord życiowy. Dodatkowo mam złoty medal - dodaje. I to już brzmi naprawdę dziwnie. Nowickiego dopytujemy więc czy naprawdę złoty medal olimpijski to dla niego sprawda drugorzędna wobec życiówki. Nawet naprawdę wspaniałej - bo Wojtek przesunął swoje najlepsze osiągnięcie w karierze z 81.85 na 82.52 m.

"Ze złota się cieszę. Ale wiem, że nie potrafię tego okazać"

- O złotym medalu nie marzyłem, marzyłem o rekordzie życiowym. Wiedziałem, że jest Paweł [Fajdek], że są inni świetnie przygotowani, dlatego zależało mi tylko na rekordzie i nie zastanawiałem się, jakie miejsce on da - wyjaśnia Nowicki. - Oczywiście ze złota się bardzo cieszę. Ale wiem, że nie potrafię tego okazać - dodaje.

"No dobrze, powiem bezczelnie"

Nowicki to żaden showman. Jest wielkim, spokojnym gościem. I bardzo skromnym. - Marzyłem o tym, żebyśmy obaj z Pawłem stanęli na podium. Mógłbym to ja mieć brąz. Naprawdę. Ważne, że obaj wysłuchamy "Mazurka Dąbrowskiego". No dobrze, powiem bezczelnie, że chociaż ten raz się wymieniliśmy i to ja mam złoto, a on brąz - mówi brązowy medalista olimpijski z Rio 2016 i trzykrotny brązowy medalista mistrzostw świata.

Aleksandra MirosławAleksandra Mirosław w finale wspinaczki sportowej. "Spiderwoman" zrobiła furorę

"Ma to coś, o czym ja mogę tylko pomarzyć"

Dla Nowickiego złoto z Tokio to największy sukces w karierze. Jak wypracował to złoto po serii wymienionych brązów (poza nimi miał jeszcze jeden tytuł mistrza Europy i jeszcze jeden brąz z ME)? - Ja po prostu rzetelnie pracuję. Wytrwale. Nie ma czegoś takiego, że się opuszcza trening. Od jesieni małymi krokami idziemy. Poprawiamy to, co trzeba. Robimy wszystko, co trzeba. I to daje efekty - mówi mistrz olimpijski.

Co ciekawe, mistrz olimpijski wciąż nie uważa się za najlepszego młociarza na świecie. - Zawsze powtarzasz, że Paweł jest od Ciebie lepszy - mówimy i chcemy zapytać, czy dziś też to powtórzy. Ale Wojtek nie daje nam dokończyć pytania. - Bo jest! Bo jest! - mówi stanowczo. - Pomimo tego, że wygrałem. Cały czas będę tak twierdził. Ma to coś, o czym ja mogę tylko pomarzyć - tłumaczy.

"Dajcie mu ochłonąć"

Tu wtrąca się Fajdek, który chwilę wcześniej podszedł do Nowickiego i polskich dziennikarzy. - Dajcie mu ochłonąć - żartuje.

- Dzisiaj ja trafiłem, miałem swój dzień. Szkoda tylko, że Paweł nie był drugi. Myślałem, że był, pomyliłem się - mówi dalej Nowicki. - Przez moment byłem - wtrąca Fajdek. - Ale są dwa medale, trzeba się cieszyć. A cztery medale w młocie to o czymś świadczy - kończy swoją wypowiedź Nowicki.

Agnieszka Skrzypulec i Jolanta OgarPolki zdobyły srebro i dalej nie mogą startować razem. "A co z nami? Nie wiemy"

Medal dla Kamili. Nowicki tak postanowił już dzień przed finałem

A właściwie jeszcze nie kończy. Jeszcze pytamy go, komu chciałby swoje złoto zadedykować. I robi się wzruszająco. - Medal dedykuję świętej pamięci Kamili Skolimowskiej. Kiedyś mieliśmy ważną rozmowę. Ona wie, dlaczego ten medal jest dla niej - mówi nasz złoty Wojtek. - Jak wczoraj leżałem w łóżku w wiosce, to pomyślałem sobie, że jeśli uda mi się dobrze rzucić i będzie medal, to ten medal będzie dla Kamili - dodaje. No i jest.

Więcej o: