Polak rewelacją igrzysk w Tokio. "Trochę to nie fair i bezczelne"

Łukasz Jachimiak
- Trener mówi, że to trochę nie fair i bezczelne - śmieje się Patryk Dobek. Jeszcze kilka miesięcy temu biegał na 400 m przez płotki, a w środę w Tokio zdobył brązowy medal olimpijski na 800 m.

Patryk Dobek to halowy mistrz Europy z bieżącego roku i teraz też brązowy medalista olimpijski. Oba sukcesy osiągnął w całkiem nowej dla siebie konkurencji. 27-latek przez prawie całą karierę ścigał się na 400 m przez płotki. W listopadzie zaczął treningi ze Zbigniewem Królem. Były szkoleniowiec m.in. Pawła Czapiewskiego (brąz MŚ i złoto ME) oraz Adama Kszczota (dwa srebra MŚ i sześć złot ME) błyskawicznie przestawił Dobka na dystans, na którym zna się najlepiej.

Zobacz wideo Królowa jest tylko jedna. "Osiągnięcia Anity Włodarczyk są kosmiczne"

Polscy siatkarze po powrocie z Tokio na OkęciuSiatkarze wrócili do kraju. Kubiak udzielał wywiadu... Wtem musiał przeprosić i odejść

"Zazdroszczę Adamowi Kszczotowi, że miał takiego trenera"

- Z trenerem Królem śmialiśmy, że nie może być tak, że ja tak szybko coś osiągnę. Trener mówi, że to trochę nie fair i bezczelne - opowiada Dobek. - Dobrze zrobiłem, wybierając ten dystans. Powinienem go biegać już kilka lat temu. Trenowanie z panem Zbigniewem Królem daje efekt. Zazdroszczę Adamowi Kszczotowi, że miał takiego trenera. Teraz ja to wykorzystuję jego wiedzę - dodaje.

Srebro uciekło przez błąd

Dobek opowiada, że w finale czuł się bardzo pewnie i zrealizował założenia. Choć nie w pełni. - Nie czułem, że to bieg finałowy i że wszyscy tego medalu ode mnie oczekują. To nie było takie proste, żeby ten medal zdobyć. Trener mówił, że mam liczyć na ostatnie metry, że musi tam być mocne uderzenie. Było, ale zrobiłem tam jeden błąd. Myślę, że bez niego walczyłbym o srebrny medal. Za metą widać było po mnie niedosyt. Ale nie można tak od razu mieć wszystkiego - mówi Dobek. - Jaki zrobiłem błąd? Teraz to już nieważne, teraz trzeba się cieszyć - dodaje.

Tokyo Olympics AthleticsPaweł Fajdek mocno odpowiedział hejterom. "Trzeba zamknąć mordę"

Córeczka dopiero się urodziła, a już trzyma kciuki

Medalista ocenia, że spokój w walce o sukces pozwoliły mu zachować wydarzenia z życia prywatnego. Kilka dni temu Dobek został ojce. - Rola ojca odciągnęła mnie od atmosfery igrzysk. Niektórych paraliżuje sama nazwa "igrzyska olimpijskie". A ja sobie patrzę, że córeczka już tak układa ręce, jakby trzymała kciuki - uśmiecha się Patryk.

Brąz to dopiero początek?

Nasza rewelacja ostatnich miesięcy liczy, że brąz z Tokio to początek sukcesów. - Tu jest przyszłość, a już przeszedem do historii, bo mieliśmy wielu świetnych biegaczy na 800 metrów, a to dopiero pierwszy dla Polski medal olimpijski - mówi Dobek.

- Trener Zbigniew Król ma cel i do niego dąży. Jeżeli do niego idziesz i realizujesz plan, to masz wyniki. Jeżeli zawodnik wypełnia całą robotę u trenera Króla, to jest skazany na sukces - jest przekonany Dobek

Więcej o: