Wielkie kontrowersje na podium IO. "Schował medal i patrzył w ziemię"

Srebrny medalista igrzysk olimpijskich, Ben Whittaker dał mocny wyraz swojemu niezadowoleniu z zajętego miejsca. Podczas ceremonii medalowej Brytyjczyk schował krążek do kieszeni i niemal przez cały czas patrzył w ziemię.

- Nie chciałem, by moi najbliżsi, znajomi, rodacy widzieli we mnie przegranego. Byłem wychowywany w kulcie zwycięzcy i nim chcę pozostać. Od rana czułem, że to mój dzień, że wreszcie nadszedł mój czas. Ale przegrałem, więc nie mogłem świętować zdobycia srebra. Ono mnie nie cieszy. Przynajmniej w tej chwili - powiedział w późniejszym wywiadzie Ben Whittaker. Bokser nie ukrywał, że srebro traktuje jak porażkę, choć rywal był od niego lepszy. 

Zobacz wideo "Vital Heynen nie jest stworzony do igrzysk olimpijskich"

Bokser przegrywa i chowa srebro olimpijskie do kieszeni. "Powinienem powiesić go na szyi. Nie dla mnie, ale dla kraju"

Ben Whittaker w finale kategorii do 81 kg zmierzył się z Kubańczykiem Arlenem Lopezem. Starcie obu bokserów budziło wiele emocji, ponieważ mierzyli się brązowy medalista mistrzostw świata 2019 oraz złoty medalista igrzysk olimpijskich w Rio de Janeiro. - Był lepszy, zwyciężył zasłużenie. Moje zachowanie nie było wymierzone w niego, nie oznaczało braku szacunku wobec rywala. To była jego chwila, nigdy nie chciałbym mu odbierać blasku olimpijskiego triumfu - cytuje Whittakera portal Eurosport

Tak wygląda klasyfikacja medalowa lekkoatletyki! Pokaz siły Polaków!Tak wygląda klasyfikacja medalowa lekkoatletyki! Pokaz siły Polaków!

Dopiero po kilkunastu minutach, gdy Whittaker ochłonął, przyznał, że mógł inaczej zachować się podczas ceremonii medalowej. Wokół postawy Brytyjczyka krążyło wiele kontrowersji, ponieważ niemal cały czas patrzył w ziemię, miał ręce schowane w kieszeni, a na koniec nie założył srebrnego medalu, tylko schował go do kieszeni. - Powinienem wtedy powiesić ten piękny srebrny medal na szyi i się uśmiechnąć. Nie dla mnie, ale dla kraju - przyznał.  

Siły na odbiór medali olimpijskich oszczędzają polskie kajakarki. O to zadbał trener Kryk, który zabronił Justynie Iskrzyckiej i Helenie Wiśniewskiej, czyli kadrowym koleżankom Nai i Puławskiej, być na medalowej dekoracji. Mają oszczędzać siły, a nie przebywać w 40-stopniowej spiekocie - informuje Łukasz Jachimiak ze Sport.pl. 

Więcej o: