Groźny upadek dziesięcioboisty. Runął twarzą w piach [WIDEO]

Belg Thomas Van der Plaetsen miał groźnie wyglądający upadek podczas rywalizacji skoku w dal, będącej drugą konkurencją w ramach dziesięcioboju podczas igrzysk olimpijskich w Tokio. Lekkoatleta doznał urazu nogi i tuż po wybiciu upadł twarzą na piach.

30-latek udanie rozpoczął rywalizację w dziesięcioboju. W biegu na 100 metrów osiągnął czas 11,05 sekundy, co było jego nową życiówką. Mimo to po pierwszej konkurencji zajmował dopiero 17. miejsce. Kolejne punkty mógł zdobyć w skoku w dal. W pierwszej kolejce tuż przed belką Belg przerwał swoją próbę. Widać było, że ma problem z mięśniem dwugłowym prawego uda.

Zobacz wideo "Jeżeli Fajdek oczyści głowę, to powinien walczyć o medal"

Tokyo Olympics SwimmingKanadyjka przeszła do historii i wywołała burzę. "Wyszukałam w Google frazę"

Groźnie wyglądający upadek Belga

Van der Plaetsen jednak się nie poddał i podjął się drugiego podejścia. Do momentu dobiegnięcia do strefy wybicia wszystko wyglądało dobrze. Kiedy jednak zawodnik chciał się wybić prawą nogą, mięsień nie wytrzymał. Belg bezwładnie poleciał do przodu i przez dłuższą chwilę nie podnosił się z piasku.

Zaraz po upadku przy Belgu pojawiły się służby medyczne, które musiały użyć wózka inwalidzkiego. - Miał mało czasu na próbę i stąd ten pośpiech. Miejmy nadzieję, że nic poważnego się nie stało. Chyba zawiodła go noga, nie mógł się z niej odbić i dlatego ten skok tak wyglądał. On poczuł przy wcześniejszej próbie, że naciągnął mięsień - mówił podczas transmisji komentator Eurosportu Janusz Rozum.

Na skutek kontuzji Van der Plaetsen nie mógł chodzić i nie przystąpił do kolejnej konkurencji, którą było pchnięcie kulą. Niedługo później poinformowano, że zawodnik wycofał się z dalszej rywalizacji na igrzyskach olimpijskich w Tokio.

Trudne przeżycia Van der Plaetsena

Thomas Van der Plaetsen jest dziesięcioboistą, który ma za sobą trudne doświadczenia. Podczas rutynowej kontroli dopingowej w październiku 2014 roku wykryto u niego hormon ciążowy HCG. Zawodnik nie mógł się pogodzić z zawieszeniem i będąc pewnym niewinności, próbował jej dowieść.

Anita Włodarczyk ze złotym medalem w rzucie młotem na OI w TokioAnita Włodarczyk dokonała niebywałej rzeczy. Ale mówi o legendzie: Nikt jej nie dogoni

Jak się później okazało, obecność w organizmie tego hormonu może świadczyć o nowotworze. Diagnostyka wykazała, że Belg ma raka jąder. Konieczne było leczenie chirurgiczne i farmakologiczne, które na szczęście przyniosło oczekiwane rezultaty.

Więcej o: