Anita Włodarczyk dokonała niebywałej rzeczy. Ale mówi o legendzie: Nikt jej nie dogoni

- Spałam jakieś 50 minut. Cały czas do mnie dochodzi to, co zrobiłam - mówi Anita Włodarczyk. We wtorek po raz trzeci w karierze została mistrzynią olimpijską, a w środę na Stadionie Olimpijskim w Tokio odebrała złoty medal. W historii polskiego sportu mieliśmy tylko troje olimpijczyków bardziej utytułowanych od Anity.

Cztery tytuły mistrzyni świata, cztery tytuły mistrzyni Europy i trzy tytuły mistrzyni olimpijskiej - imponujący jest dorobek Anity Włodarczyk.

Zobacz wideo "Jeżeli Fajdek oczyści głowę, to powinien walczyć o medal"

Polka wróciła po dwóch latach i dwóch operacjach kolana i na igrzyskach w Tokio nie dała szans rywalkom. Potwierdziła, że jest zdecydowanie najlepszą zawodniczką w historii rzutu młotem. A przy okazji bardzo awansowała w historycznym zestawieniu polskich multimedalistów olimpijskich.

Anita Włodarczyk i Malwina Kopron cieszą się ze zdobycia medali, złotego i brązowego, w konkurencji rzutu młotem na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.Tak wygląda klasyfikacja polskich medalistów igrzysk! Włodarczyk o złoto od 1. miejsca

Jeśli Włodarczyk wytrwa do Paryża i za trzy lata znów z powodzeniem powalczy o złoto, to stanie się w tym rankingu numerem jeden.

"Nikt w najbliższych latach pani Ireny nie dogoni"

Dla Włodarczyk najważniejszą postacią w historii polskiego sportu jest Irena Szewińska.

12- i 13-latka medalistkami olimpijskimi! Pierwsze zawody w historii igrzysk12- i 13-latka medalistkami olimpijskimi! Pierwsze zawody w historii igrzysk

- Na podium łezki poleciały. Jestem szczęśliwa. Spałam jakieś 50 minut, bo cały czas do mnie nie dochodzi to, co zrobiłam - mówi Anita po dekoracji. - Przed ceremonią myślałam o pani Irenie. Przypomniałam sobie, jak w Rio de Janeiro dostałam złoto z jej rąk. Gdyby była z nami, to na pewno by nas dekorowała - dodaje Włodarczyk, mając na myśli nie tylko siebie, ale też brązową medalistkę Malwinę Kopron.

Irena Szewińska zmarła trzy lata temu w wieku 72 lat. W swojej pięknej karierze zdobyła na igrzyskach aż siedem medali - trzy złote, dwa srebrne i dwa brązowe.

- Pani Ireny nie da się dogonić - mówi Włodarczyk, dając do zrozumienia, że nawet mając czwarte złoto igrzysk nie uważałaby się za atletkę bardziej utytułowaną. - Na pewno pani Ireny w najbliższych latach nikt nie dogoni - dodaje.

Niespodziewany wynik polskiego wicelidera światowych list. Niespodziewany wynik polskiego wicelidera światowych list. "Jest 400 stopni"

MŚ w Eugene na pewno. A igrzyska w Paryżu? "Odżyłam"

A czy Anita zamierza kontynuować karierę aż do igrzysk w Paryżu? Za cztery dni - 8 sierpnia - skończy już 36 lat. Na razie na pewno chce się przygotować do przyszłorocznych mistrzostw świata w Eugene. - Śmialiśmy się z ostatnio psychologiem, że mamy taki plan: w Niemczech wygrałam walkę o złoto mistrzostw świata z Niemką Betty Heidler, w Rosji - z Rosjanką Tatianą Łysenko, a teraz rywalkami są Amerykanki, więc fajnie byłoby na ziemi amerykańskiej powtórzyć sukces - mówi.

Z przygotowaniami do Eugene multimistrzyni ma ruszyć już wkrótce. - Zakończyłam sezon. Taką decyzję podjęliśmy z trenerem już przed igrzyskami. Teraz wakacje, krótka regeneracja i zaczynamy przygotowania do MŚ w Eugene - mówi Anita.

A co z tym Paryżem? - W roku 2019 powiedziałabym, że po Tokio będę kończyła karierę. Organizm był zmęczony, miałam tego dosyć. Ale teraz, mimo że już jestem wiekowa, to mam radość z treningów. I z rywalizacji. Teraz odżyłam - mówiła nam niedawno.

"Kama. Historia Kamili Skolimowskiej" już w sprzedaży.

Anita Włodarczyk w czasie Memoriału Janusza Kusocińskiego na Stadionie Śląskim, 20 czerwca 2021 r.Anita Włodarczyk ma dopiero 12. wynik na świecie i przed IO mówi szczerze. "Nie jestem robotem"

Więcej o: