Vital Heynen żałuje jednego. Trener Francuzów zgadza się: To nie przypadek

Łukasz Jachimiak
- Nie chcę zrzucać wszystkiego na kłopoty zdrowotne Michała Kubiaka - mówi Vital Heynen. Trener reprezentacji Polski siatkarzy próbuje znaleźć przyczyny porażki 2:3 z Francją w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Tokio. Heynen uważa, że do tego meczu nasza kadra miała za łatwo.

- To mój trzeci rok pracy z reprezentacją Polski i pierwszy turniej, w którym nie zagramy o medale - mówi Vital Heynen. Niestety to ten najważniejszy turniej.

Zobacz wideo "Jeżeli Fajdek oczyści głowę, to powinien walczyć o medal"

Branżowy magazyn przewiduje srebro dla Patryka Dobka w finale biegu na 800 metrówUwaga, medale! Polska ma cztery szanse w środę! Tak wygląda plan startów na 4 sierpnia

W 2018 roku Heynen poprowadził nas do złota mistrzostw świata. Rok później zdobyliśmy brąz mistrzostw Europy i srebro Pucharu Świata. Ale to na igrzyskach olimpijskich mieliśmy wreszcie wywalczyć pierwszy sukces od 1976 roku i złota kadry Hubeta Wagnera w Montrealu.

Dlaczego z igrzyskami w Tokio kadra żegna się w ćwierćfinale, tak samo jak to było w Atenach, Pekinie, Londynie i Rio?

Nie było bloku i mocnego Kubiaka

- Po bardzo dobrym pierwszym secie wpadliśmy w pułapkę własnych błędów. I nie potrafiliśmy zatrzymać Francuzów blokiem. Wprowadziłem na boisko Piotra Nowakowskiego, który jest naszym najlepszym blokującym, ale to nie pomogło - mówi Heynen. W bloku przegraliśmy z Francją aż 6:16.

Generalnie im dłużej trwał mecz, tym gorzej wyglądała Polska. Nasz zespół był jednowymiarowy, bazował tylko na atakach Bartosza Kurka i Wilfredo Leona. Bardzo brakowało nam skuteczności na lewym skrzydle, gdzie Michała Kubiaka zastąpił Aleksander Śliwka, a Śliwkę - Kamil Semeniuk.

- Nie chcę oceniać czy graliśmy zbyt prosto. Nie chcę też zrzucać wszystkiego na kłopoty zdrowotne Michała Kubiaka. Ale jeśli twój najlepszy zawodnik, lider twojego zespołu, nie jest w stu procentach zdrowy i przez to nie jest z drużyną tak jak zwykle, to drużyna ma kłopot - mówi Heynen.

Heynen wskazuje powód. A trener Francuzów się z nim zgadza

Belgijski trener Polaków ocenił też, że prawdziwym kłopotem było granie na igrzyskach w łatwiejszej grupie. My trafiliśmy do grupy A, gdzie kolejno spotkaliśmy się z Iranem (2:3), Włochami (3:0), Wenezuelą (3:1), Japonią (3:0) i Kanadą (3:0). Natomiast Francuzi w grupie B musieli się zmierzyć m.in. z Brazylią, Rosją, USA i rewelacją turnieju, Argentyną.

- Chciałbym być w trudnej grupie. Tam można było się przyzwyczaić do trudnych meczów. A w naszej grupie trudny mieliśmy tylko mecz z Iranem - mówi Heynen.

Kryscina CimanouskaBiałoruskie władze uważają Cimanouską za "zdrajczynię". "Realizuje własne plany"

Na to samo zwrócił uwagę trener Francuzów. - My w grupie musieliśmy walczyć o każdy punkt w każdym meczu. Nasz duch walki był na najwyższym poziomie. Polska nie miała okazji aż tak się przygotować do ćwierćfinału. To nie przypadek, że w półfinale zagrają drużyny tylko z naszej grupy - ocenia Laurent Tillie.

W czwartkowych półfinałach zmierzą się Brazylia z Rosją i Francja z Argentyną. Natomiast Polskę czekają teraz wrześniowe mistrzostwa Europy. - Jeszcze zupełnie o nich nie myślę - ucina Heynen, który z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej jest związany umową właśnie do ME 2021. 

Więcej o: