Prezes PZPS-u nie ma wątpliwości po porażce: "Wybitni sobie radzą". Co dalej?

Łukasz Jachimiak
- Wybitni sobie radzą. Jak Anita Włodarczyk. Wchodzi i rzuca - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Jacek Kasprzyk po porażce Polski z Francją w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich. Co dalej z tą kadrą i z trenerem Vitalem Heynenem?

Siatkarska reprezentacja Polski przegrała z Francją 2:3 i odpadła z igrzysk olimpijskich. - To jest dramat, no to jest dramat. Przegrana w najważniejszym meczu. Musimy się wszyscy zebrać i przemyśleć czy wszystko było tak, jak powinno być. Ale chyba ani chłopaki, ani my nie mamy sobie nic do zarzucenia - mówi prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej, Jacek Kasprzyk.

Zobacz wideo Polscy siatkarze awansowali do ćwierćfinału igrzysk olimpijskich po raz czwarty z rzędu

Polscy siatkarze krytykowani za zachowanie. Polscy siatkarze krytykowani za zachowanie. "To było słabe. Wielki problem"

"Wybitni sobie radzą"

- Wygraliśmy tu grupę, po przegranym meczu z Iranem były zwycięstwa, było granie coraz lepsze. Ale to jest sport. Po prostu to jest sport. Mistrzowie świata też przegrywają. Mnóstwo jest na igrzyskach ludzi, którzy zdobywają medale, mimo że nic wcześniej nie zdobyli. A mistrzowie świata często przegrywają - twierdzi szef polskiej siatkówki.

- Natomiast ci wybitni sobie radzą. Jak Anita Włodarczyk. Wchodzi i rzuca - dodaje Kasprzyk.

"Może to się już wypaliło"

Szef polskiej siatkówki nie chce na gorąco rozmawiać o przyszłości reprezentacji. Wiadomo, że wkrótce czeka ją kolejny turniej - już we wrześniu odbędą się mistrzostwa Europy.

- Z trenerem Vitalem Heynenem mamy podpisaną umowę do końca ME. Zobaczymy, co dalej. Usiądziemy do stołu jeszcze raz. Ale może to się już wypaliło - mówi Kasprzyk. - Ja nie chcę w tej chwili o tym mówić. To nie jest wina trenera, trener nie wszedł na boisko. Chłopcy są załamani, ja też jestem załamany, trudno pozbierać myśli - dodaje prezes PZPS-u.

To koniec. Pewnie nie tylko igrzysk. Siatkarze nagle stanęliTo koniec. Pewnie nie tylko igrzysk. Siatkarze nagle stanęli

"To będzie w nich siedziało do następnych igrzysk"

- Niestety, trzeba czasem dostać kopa, żeby się podnieść. Wierzę, że to jest bardzo dobry zespół ludzi, z charakterem. Na pewno to będzie w nich siedziało długo. Do następnych igrzysk. Nie wszyscy mają patent na wygrywanie igrzysk. My takiego patentu jeszcze nie mamy - podsumowuje Jacek Kasprzyk.

Więcej o: