Francuzi oszaleli po meczu z Polską. "Dwa polskie potwory"

Francuskie media mocno ożyły, po tym jak we wtorek na igrzyskach zawiedli ich lekkoatleci. Nieoczekiwaną radość dali siatkarze. "Co za wyczyn Les Bleus" - piszą dziennikarze, po wygranej 3:2 w tiebreaku, podkreślając mistrzowską klasę Polski.

O "wyczynie" Francji wspominają relacjonujący mecz dziennikarze RMC Sport. Przypominają, że ich drużyna pokonała dwukrotnego, jeszcze panującego mistrza świata i w Tokio miała znakomitą końcówkę spotkania, którego stawką był półfinał igrzysk. 

Zobacz wideo

"Profesorzy" określiło po tym meczu swych siatkarzy "L'Equipe" nawiązując, do ich mądrej, a w końcówce spotkania ocierającej się o perfekcję gry. Gazeta podkreśla, że Francuzi znaleźli się w półfinale igrzysk po raz pierwszy w swojej historii, a po znakomitym meczu teraz o strefę medalową zagrają z Argentyną, z która mają porachunki.

Bartosz KurekTak polscy siatkarze zareagowali na porażkę z Francją. "Ech" [WIDEO]

France Info po tym "osiągnięciu" przypomina trudną historię ekipy Laurenta Tillie na tych igrzyskach. Francja awansowała do ćwierćfinałów z trudem z czwartego miejsca i rzutem na taśmę przy przegranym ostatnim meczu z Brazylią, a Polska była przecież drużyną, która fazę grupową przeszła w najlepszy sposób, z pięcioma wygranymi spotkaniami. Co przyczyniło się do wygranej? "Francuzi ujarzmili dwa polskie potwory: Wilfredo Leona (29 punktów) i Bartosza Kurka (26 punktów)" - piszą dziennikarze telewizji sugerując jak dobrymi graczami dysponowali w meczu biało-czerwoni. France Info dodaje, że na świętowanie tego heroicznego występu, siatkarze nie będą mieli czasu, bo kolejne spotkanie z Argentyną już w czwartek. Całą relację na Twitterze podsumowują hasłem "Historycznieeeeee!"

"Francuzi kilkakrotnie wygrywali ważne piłki, stawiali opór i odwracali przebieg gry" - tłumaczą z kolei sukces dziennikarze "Ouest France". Chwalą dobrą grę Earvina Ngapetha, Jean Patry i Barthelemy'ego Chinenyeze'a.

Media bardzo doceniają sukces swej drużyny, a teksty o wygranej są chętnie komentowane, bo wtorek dla Francji na igrzyskach nie był wymarzonym dniem. Rozczarowania w lekkiej atletyce przyszły po gorszych od spodziewanych występów Renauda Lavilleniego (ósmy w skoku o tyczce, a jest medalistą z Londynu i Rio), Wilhema Belociana (pretendenta do podium na 110 m ppł, który nie ukończył biegu) czy Alexandry Tavernier, która finał rzutu młotem ukończyła tuż za podium.

Więcej o: