Malwina Kopron: Anita jest królową rzutu młotem, a ja zostałam nazwana księżniczką

Dominik Senkowski
- Bardzo się cieszę, bo miałam wiele problemów zdrowotnych. Anita Włodarczyk jest królową rzutu młotem. Ja zostałam nazwana księżniczką - powiedziała Malwina Kopron, brązowa medalistka w rzucie młotem w Tokio.

- Marzenia się nie spełniają. Marzenia się spełnia. Kawał ciężkiej pracy. Wiedziałam, że jak się pozbieram, to jednym rzutem mogę sobie zapewnić medal. Dużo osób w to wierzyło, moja rodzina, znajomi. Wierzyli chyba bardziej niż ja. Ja bardziej wierzyłam, że to Anita zdobędzie swój trzeci złoty medal - powiedziała Malwina Kopron, która zdobyła brąz w finale rzutu młotem w Tokio.

Zobacz wideo "Patryk Dobek ma gaz i chłodną głowę. Medal jest realny"

Znamy finalistów igrzysk w Tokio w piłce nożnej! Marco Asensio bohaterem [WIDEO]Znamy finalistów igrzysk w Tokio w piłce nożnej! Marco Asensio bohaterem [WIDEO]

Kopron o problemach, jakie przeszła

- Bardzo się cieszę, bo też miałam kilka ciężkich lat jak Anita. Też miałam operację. Po Londynie dostałam mocno, był duży dołek. Cieszę się, że się zebrałam. Miałam wiele problemów zdrowotnych. Sportowca zawsze coś boli. Miałam problem z kolanem, rok temu miałam problem z jajnikiem. Tak naprawdę ledwo mnie uratowali w szpitalu zakaźnym. Jednak cieszę się, że mimo iż poprzedni rok był bardzo ciężki, to bardzo dobrze go wykorzystałam. Zdrowotnie jest lepiej, technicznie też - przyznała Kopron, która do ostatniej serii rzutów była na drugim miejscu.

Była blisko srebra

W szóstej próbie Chinka Zheng Wang rzuciła 77,03 m i wyprzedziła Polkę, która skończyła konkurs z wynikiem 75,49 m. - To było tak, że Anita podeszła i powiedziała mi: „Nie patrz". Rzuca Kanadyjka, patrzę na Anitę, a ona kiwa głowa. A ja na to: „Ale to co, już jestem medalistką? Już?!" No i powiem szczerze, że nie myślałam, że Chinka się zbierze. Nie dorzuciłam 77 m, każdy miał takie same warunki. Mam nadzieje, że najbliższe lata będą owocne w lepsze wyniki - opowiedziała Polka.

- Przy takich emocjach nie wiem, co musiałabym zrobić, by trafić 77 m. Ale najważniejsze, że zdobyłam ten medal. Oczywiście teraz tego nie czuję. Poczuję jutro, jak będę go miała na szyi. Jednak te rzuty mogą być lepsze. Mimo, że jestem jedną z drobniejszych młociarek, mam bardzo duże rezerwy co do odległości. Technika może być lepsza - wyliczała Kopron.

Znany kalendarz turniejów WTA na jesień. Kiedy i gdzie zagrają Iga Świątek i Magda Linette?Iga Świątek podsumowuje zmagania na igrzyskach olimpijskich

Kopron o sukcesie Włodarczyk

27-latka wychwalała też swoją koleżankę z kadry Anitę Włodarczyk, która w Tokio zdobyła trzecie złoto olimpijskie z rzędu. - Jest królową rzutu młotem. Ja została nazwana księżniczką. Biorę to w ciemno, pasuje mi. Między nami jest spora różnica wieku [osiem lat - przyp. red.].

Czy Kopron może zbliżyć się do Włodarczyk? - Znam swoje możliwości. To 77-78 m. Nie ma aż tak dobrych warunków fizycznych, jak Anita. Nie wiem, co trzeba zrobić, by rzucić 83 m w moim przypadku - zakończyła. 82,98 to nie tylko rekord życiowy Anity Włodarczyk, ale także rekord Polski i rekord świata.

Najmłodsza polska mistrzyni

Anita Włodarczyk, trzykrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich zawsze podkreśla pamięć o swojej zmarłej idolce i przyjaciółce - Kamili Skolimowskiej. W lutym 2019 roku w dziesiątą rocznicę jej śmierci zamieściła zdjęcie rękawicy, która należała do Kamili Skolimowskiej, a która teraz jest w jej posiadaniu. Włodarczyk nie rozstaje się z nią.

Wkrótce zostanie wydana biografia Kamili Skolimowskiej, która mając niespełna 18 lat, zaskoczyła wszystkich zdobywając złoto na igrzyskach w Sydney i została najmłodszą polską mistrzynią olimpijską. Choć Skolimowska zmarła nagle w wieku 27 lat jej biografia (link tutaj) nie jest jedynie tragiczną historią.

Więcej o: