Anita Włodarczyk przechodzi do historii. "Może to dla was śmieszne"

Dominik Senkowski
Anita Włodarczyk przechodzi do historii polskiego sportu. Trzeci raz z rzędu została mistrzynią olimpijską. - Mogę wyrównać rekord Korzeniowskiego. Mogę też zawsze rzucać dyskiem. Teraz nie rzucam, ale jak zaczynałam karierę, to od rzutu dyskiem - mówiła nasza multimedalistka.

-Tak się przechodzi do historii. Trzeci medal olimpijski. To było moje marzenie, by po raz trzeci z rzędu zostać niepokonaną. Uwielbiam cyferki, a dziś jest 3. sierpnia. Po cichu mówiłam sobie, że trzeci złoty medal będzie mój - powiedziała Anita Włodarczyk po finale olimpijskim w Tokio

Zobacz wideo "Świątek, Kubot i Kurek bili nam brawo. Dla mnie to zaszczyt"

Znany kalendarz turniejów WTA na jesień. Kiedy i gdzie zagrają Iga Świątek i Magda Linette?Iga Świątek podsumowuje zmagania na igrzyskach olimpijskich

Pełna dominacja

Polka znów zdominowała rywalizację olimpijską w rzucie młotem kobiet. Kiedy poczuła na stadionie, że to będzie jej konkurs? - Pierwszy rzut to błędy techniczne [trafiła w siatkę - przyp. red.]. Trener od razu powiedział mi, co mam skorygować. Od drugiego rzutu już wiedziałam, że muszę iść na całość. 76 m technicznie wykonałam bardzo źle. Pomyślałam wtedy jednak, że już na pewno będę miała medal - zdradziła nasza multimedalistka. 

- Przypomniałam sobie, że zawsze na dużych imprezach potrafiłam się poprawiać z rzutu na rzut. Na to liczyłam. Rzuciłam 78,48 m, a potem emocje opadły. Czułam się zmęczona. Wiedziałam, że mnie nikt już nie przerzuci. Sam wynik nie jest dziś ważny. Ważniejszy jest trzeci złoty medal olimpijski - przyznała Włodarczyk.

Polka wygrała pewnie. Jej zwycięstwo od drugiego kolejki było praktycznie niezagrożone. - Taki był plan. Ten konkurs zaczął się dla wielu dziewczyn nieciekawie. Dużo było spalonych rzutów, w siatki. Amerykanki też dziś nie dały rady. Myślę, że wygrało moje doświadczenie. To moje czwarte igrzyska. Wiedziałam, jak sobie z tym poradzić. U innych wygrały emocje - przypuszczała. Największą przegraną była DeAnna Price z USA. W tym roku rzuciła już ponad 80 m, a w finale nie włączyła się do walki o medale. Kilka dni temu przyznała, że ma problemy z prawą stopą.

Wierzyła

Dla Włodarczyk ten sezon początkowo nie układał się najlepiej. - Pod koniec czerwca miała dopiero 12. wynik na świecie, zbliżała się do granicy 74 m. - Brałabym w ciemno każdy medal. Nie jestem robotem - mówiła w rozmowie ze Sport.pl.

- Cały czas wierzyłam, że wrócę na szczyt. Ten sezon nie zaczął się dobrze, ale byłam spokojna. Znam swój organizm i wiem, jak reaguje na obciążenia treningowe. Potrzeba było czasu. Z trenerem zrobiliśmy mistrzostwo olimpijskie do kwadratu. W 9 miesięcy przygotowaliśmy formę. Wcześniej na medal igrzysk trenowałam kilka lat. To coś niesamowitego - mówiła wzruszona Włodarczyk. 

Nasza mistrzyni była najlepsza na igrzyskach w Londynie 2012, Rio 2016 i Tokio 2021. Który z tych konkursów zapamięta najlepiej? - Rio. To był konkurs życia. Ten medal w Japonii też smakuje. Po dwóch latach, kontuzjach, nie było wiadomo, czy wrócę. Miałam wiarę, ale pewności nie było. Nie jestem robotem. Zasługa doktora Roberta Śmigielskiego, bo zregenerowałam się. Cały czas w wiosce żartowałam z doktorem, że na pewno nie będę kończyła kariery. Mam 36 lat, wiek nie gra roli - zapewnia.

Anita Włodarczyk ze złotym medalem w rzucie młotem na OI w TokioAnita Włodarczyk przeszła do historii igrzysk olimpijskich! Dominatorka!

Włodarczyk o rzucie dyskiem

Włodarczyk ma już trzy złota olimpijskie - tyle samo, co Irena Szewińska i Kamil Stoch. Więcej złotych krążków na igrzyskach zdobył tylko Robert Korzeniowski. Jeśli 35-letnia młociarka chce dogonić legendarnego chodziarza, musi wystartować na igrzyskach w Paryżu za trzy lata. - Paryż jest blisko. Może to dla was śmieszne, ale nigdy nie byłam w Paryżu. Mam nadzieję, że tam się jeszcze zobaczymy - przyznała. A zapytana o wyrównanie rekordu Korzeniowskiego dodała: „Tak, mogę wyrównać go. Mogę też zawsze rzucać dyskiem. Teraz nie rzucam, ale jak zaczynałam karierę, to od rzutu dyskiem. Mój rekord życiowy to 52 m, więc mogę raz w tygodniu zacząć się tak bawić".

Najmłodsza polska mistrzyni

Anita Włodarczyk, trzykrotna złota medalistka igrzysk olimpijskich zawsze podkreśla pamięć o swojej zmarłej idolce i przyjaciółce - Kamili Skolimowskiej. W lutym 2019 roku w dziesiątą rocznicę jej śmierci zamieściła zdjęcie rękawicy, która należała do Kamili Skolimowskiej, a która teraz jest w jej posiadaniu. Włodarczyk nie rozstaje się z nią.

Wkrótce zostanie wydana biografia Kamili Skolimowskiej, która mając niespełna 18 lat, zaskoczyła wszystkich zdobywając złoto na igrzyskach w Sydney i została najmłodszą polską mistrzynią olimpijską. Choć Skolimowska zmarła nagle w wieku 27 lat jej biografia (link tutaj) nie jest jedynie tragiczną historią.

Więcej o: