Mnóstwo hałasu i alkoholu. Australijczycy poszaleli. Winnych będzie trudno znaleźć

Związek Rugby Australia oraz Australijska Federacja Piłki Nożnej wszczęły postępowanie wobec sportowców ze swojego kraju. Rugbiści i piłkarze zachowywali się niewłaściwie podczas lotu z Tokio do Sydney.

Australia znajduje się w czołówce klasyfikacji medalowej na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Sportowcy z tego kraju zdobyli aż 33 medale, odpowiednio 14 złotych, cztery srebrne i 15 brązowych. Australijscy piłkarze zakończyli zmagania już w fazie grupowej, natomiast rugbiści zajęli siódme miejsce.

Zobacz wideo "Świątek, Kubot i Kurek bili nam brawo. Dla mnie to zaszczyt"

Niewłaściwe zachowanie australijskich sportowców podczas powrotu do Sydney. Dużo hałasu i alkoholu

Jak informują media z Australii, stowarzyszenie Rugby Australia oraz Australijska Federacja Piłki Nożnej wszczęła postępowań wobec sportowców, który się niewłaściwie zachowywali podczas lotu z Tokio do Sydney. Mowa konkretnie o piłkarzach oraz rugbistach, którzy podczas czwartkowego lotu bardzo hałasowali, a do tego wielu z nich było pod wpływem alkoholu. Dziennikarze podają, że zawodnicy mieli pozostawić w łazience wymiociny i ich nie posprzątali.

Dyrektor generalny Australijskiego Komitetu Olimpijskiego Matt Carroll otrzymał raporty od dyrektora naczelnego Rugby Australia Andy’ego Marinosa i od szefa australijskiej federacji Jamesa Johnsona. Zarówno Marinos, jak i Johnson biorą pełną odpowiedzialność za zachowanie niektórych sportowców podczas lotu powrotnego z igrzysk olimpijskich. "Choć nie było formalnej skargi, to zwrócono nam uwagę za niedopuszczalne zachowanie i poruszyłem tę kwestię z dyrektorami, którzy zarządzają odpowiednimi sportami" – powiedział Carroll.

Zawodnicy, trenerzy i pozostałe osoby biorące udział w igrzyskach olimpijskich rozgrywanych w stolicy Japonii obecnie zostaną poddani kwarantannie w Sydney. Pojawiają się informacje, że mogą być problemy z identyfikacją zawodników, ponieważ podczas 10-godzinnego lotu musieli cały czas nosić maski.

Więcej o: