"Tadek wygrał w wielkim stylu! Elegancko" - dwukrotny mistrz olimpijski pod wrażeniem walki o brąz

- Elegancko! Tadek zawalczył idealnie. Bałem się tego Węgra, to kawał chłopa, bardzo dobry zawodnik. A Tadek go zdominował, wygrał w wielkim stylu - zachwyca się Andrzej Wroński. Dwukrotny mistrz olimpijski w zapasach cieszy się, bo brązowy medal na igrzyskach w Tokio zdobył Tadeusz Michalik.

Brąz Agnieszki Wieszczek w Pekinie w 2008 roku, brąz Damiana Janikowskiego w Londynie w roku 2012, a w Rio de Janeiro brąz Moniki Michalik. Teraz medalową ciągłość w polskich zapasach na igrzyskach przedłuża o 11 lat młodszy brat Moniki.

Zobacz wideo Sztafeta już złota - kto teraz przejmie pałeczkę?

Największym sukcesem 30-letniego Michalika aż do teraz był brązowy medal mistrzostw Europy wywalczony w 2016 roku. We wtorek w Tokio zapaśnik walczący w kategorii 97 kg wpisał się do historii naszego sportu, zostają medalistą olimpijskim.

Argentyna - Włochy, IO Tokio, siatkówkaRywala dla Polski lub Francji poznaliśmy po dramatycznym meczu! Podnieśli się po 14:25!

Pod wrażeniem zwycięskiej walki Michalika jest Andrzej Wroński, jedna z największych legend naszych zapasów.

- Elegancko! Tadek zawalczył idealnie. Ruszył na Aleksa Szoke, pokazał siłę, dominował. Jak już założył uchwyt, to za nic nie puścił i serią świetnych akcji błyskawicznie zdobył taką przewagę, że było po walce - cieszy się mistrz olimpijski z Seulu z 1988 roku i z Atlanty z 1996 roku.

Wroński przyznaje, że bał się o Michalika w walce z Węgrem. - Szoke to młody [rocznik 2000], bardzo silny zawodnik, kawał chłopa. Super, że Tadek na nic nie czekał, że go zaatakował i wszystko zrobił na swoich warunkach - mówi były mistrz.

Karolina Naja (z lewej) oraz Anna Puławska ze srebrnymi medalami Igrzysk Olimpijskich w TokioTomasz Kryk trener niebanalny. "Wszędzie woziłem po 20-30 kg ogórków kiszonych i kiszonej kapusty"

Walka trwała tylko minutę i 53 sekundy. Zgodnie z przepisami została przerwana przy prowadzeniu Polaka 10:0.

- To jest świetna historia. Rodzinna, bo siostra i brat mają po olimpijskim brązie. W ogóle zapasy ratują honor naszych sportów walk na igrzyskach. A to jeszcze nie koniec, jeszcze mamy w Tokio następnych zawodników - cieszy się Wroński.