Polacy w ćwierćfinale muszą się skupić na jednym zawodniku? "Będzie ogromnym niebezpieczeństwem"

Jakub Balcerski
- To zawodnik kompletny. I może okazać się kluczowy w walce Polaków o awans - mówi o Michale Kubiaku były trener kadry Stephane Antiga. W rozmowie ze Sport.pl zdradza mocne strony rywali.

- Nie będę w tym meczu "za kimś". Zbyt trudno mi wybrać, komu kibicować. Pewnie będę wspierał tych, z którymi pracowałem - śmieje się Stephane Antiga, czekając na ćwierćfinał igrzysk w Tokio Polska - Francja.

Zobacz wideo "To była prawdziwa petarda w wykonaniu naszej sztafety"

Mecz Polski z Francją to dla Antigi przedwczesny finał

Francuz najpierw grał dla Skry Bełchatów i Delecty Bydgoszcz, a później jako selekcjoner został mistrzem świata w 2014 r. W Pluslidze trenował też Onico, a dziś jest szkoleniowcem Developresu SkyRes Rzeszów. W rozmowie ze Sport.pl przyznaje, że wtorkowe starcie przyszło dla niego zbyt wcześnie.

- Chciałem w półfinale, a najlepiej gdyby to był finał. Ale wiedzieliśmy, że na czwartym miejscu w grupie B pojawi się mocny zespół, bo grało tam kilku faworytów. Z drugiej strony szkoda, że Polacy już teraz mają tak trudnego przeciwnika - mówi. I zauważa: - Najlepiej mają kibice, którzy dostaną świetne widowisko.

Tokyo Olympics WeightliftingKatastrofa pierwszej transpłciowej sportsmenki na igrzyskach w Tokio

Ale faworyta wskazać nie potrafi. - Polacy będą pewni siebie. Przegrali tylko pierwszy mecz z Iranem, w grupie byli bardzo silni. Ale to zupełnie inne przygotowanie do ćwierćfinału niż u Francuzów. Oni zagrali co najmniej cztery bardzo trudne mecze. Byli blisko odpadnięcia z turnieju, ale ich forma rosła wraz z presją, którą na nich narzucano. Pokonali Rosjan, a na koniec zagrali niesamowity mecz z Brazylią, choć przegrali. Nastawienie psychiczne będzie tu zupełnie różne tak, jak forma, czy technika w kluczowych elementach.

Antiga chwali Kubiaka i polski zespół. "Francuzi już wiedzą, jak to spotkanie będzie dla nich trudne"

Według Antigi sporą różnicę w trakcie meczu może robić zagrywka. - Francja ma z nią problem, do tej pory nie naciskała za bardzo rywali, a wiemy, co potrafią Polacy. To będzie równie istotne, co czas spędzony na parkiecie. Francuzi grali więcej i nie wiem, czy wytrzymaliby pięć wymagających setów.

Zdaniem francuskiego trenera kluczową postacią będzie Michał Kubiak. Od tego, czy będzie mógł zagrać i jak dużo da zespołowi, może zależeć los awansu Polaków.  - To zawodnik kompletny, także pod kątem tego, jak wpływa na psychikę całego zespołu. Ten aspekt może mieć kluczowe znaczenie w trakcie meczu. Kurek i Leon to jedni z najlepszych siatkarzy na świecie, pewnie najlepsi na swoich pozycjach. Zresztą, wszyscy polscy gracze są świetni i dobrze przygotowani. Macie silny zespół, nie widzę żadnego słabego punktu. Francuzom nie wystarczy tylko gra po obronach i wykorzystywanie dobrego przyjęcia. Muszą zagrywać i blokować na najwyższym poziomie. I chyba już wiedzą, jak to spotkanie będzie dla nich trudne - dodaje Antiga.

Polacy skupią się na jednym zawodniku? "Będzie ogromnym niebezpieczeństwem"

Po stronie Francuzów kluczowym graczem powinien być Earvin N’Gapeth, którego wielu ekspertów zalicza do grona najlepszych na świecie. - Earvin jest gotowy, by być zawodnikiem decydującym o wyniku meczu i o tym, czy Francja wejdzie do półfinału. Od początku turnieju najlepszy we francuskim zespole jest Trevor Clevenot, więc Benjamin Toniutti na rozegraniu musi rozsądnie zarządzać dyspozycją piłek. N’Gapeth będzie ogromnym niebezpieczeństwem dla Polski. W tym meczu będzie się liczył blok, a polscy zawodnicy skupią się głównie na N’Gapethcie i postarają się ograniczyć jego wpływ na grę. Ale to nie będzie takie proste. Skoro N’Gapeth świetnie zagrał z Brazylią, a oni potrafili go zatrzymać, to z Polską też może mieć momenty kapitalnej gry - mówi o zawodniku Modeny Antiga.

Polacy meczem z Francją mogą przełamać serię aż czterech kolejnych igrzysk bez awansu do półfinału i walki o medale. Dla Francuzów to zaś szansa na zamazanie złego wrażenia po słabych występach na najważniejszych imprezach ostatnich lat. - Presja przy takim spotkaniu to nic nowego. Klątwa ćwierćfinału Polaków? Oni o tym nie myślą, nie to mają w głowach. Mogą być świadomi tego, o czym się mówi, ale ich to zupełnie nie zajmuje. Francuzów też nie rusza, że muszą coś wygrać. Presja to coś, do czego są przyzwyczajeni, co jest i będzie z nimi zawsze - zapewnia Stephane Antiga.

Tokio 2020. Anita Włodarczyk ma szanse na złoty medal igrzysk. Kto wystąpi we wtorek w Japonii?To może być polski dzień w Tokio! O której Włodarczyk i Lisek? No i uwaga na siatkarzy

Początek meczu Polski z Francją w ćwierćfinale igrzysk olimpijskich w Tokio we wtorek, 3 sierpnia o godzinie 14:30 czasu polskiego. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: