Raven Saunders wykonała zakazany gest. Może zostać ukarana przez MKOl

Amerykanka Raven Saunders zdobyła srebrny medal w konkursie pchnięcia kulą na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Więcej, niż o wyczynie sportowym, mówi się o geście wykonanym przez 25-latkę. Saunders wykonała gest "X" na znak solidarności z osobami LGBT.

Raven Saunders zajęła drugie miejsce w konkursie pchnięcia kulą na igrzyskach olimpijskich rozgrywanych w stolicy Japonii. Amerykanka oddała rzut na odległość 19,79 m, natomiast to nie wystarczyło do złotego medalu. Konkurs wygrała Lijiao Gong z Chin z wynikiem 20,58 m, natomiast trzecie miejsce na podium zajęła Valerie Adams z Nowej Zelandii (19,62 m).

Zobacz wideo "To była prawdziwa petarda w wykonaniu naszej sztafety"

Raven Saunders wykonała zakazany gest na podium. Sprawę bada Międzynarodowy Komitet Olimpijski

Raven Saunders wykorzystała swoją obecność na podium, aby wykonać pewien gest. Chodzi o symbol "X", który według zawodniczki oznacza solidarność z "uciskanymi ludźmi". Saunders otwarcie popiera prawa osób LGBT. "Szacunek dla wszystkich czarnoskórych. Szacunek dla przedstawicieli społeczności LGBTQ. Szacunek dla tych, którzy zmagają się z problemami dot. zdrowia psychicznego. Na sportowców patrzy cały świat, więc w takich sytuacjach możemy przemówić w imieniu mniejszości" – powiedziała srebrna medalistka.

Międzynarodowy Komitet Olimpijski przed rozpoczęciem zmagań w Tokio zaktualizował przepisy dotyczące wszelakich demonstracji i gestów wykonywanych przez sportowców. Zgodnie z wytycznymi nie można manifestować swoich poglądów na podium, ale jest to możliwe przed startem. Jak zdradził Marc Adams, rzecznik prasowy MKOl, organizacja bada sprawę i nie należy wykluczać, że na Amerykankę zostaną nałożone sankcje.

Portal firstpost.com informuje, że na ten moment ciężko stwierdzić, jakie konsekwencje czekają Raven Saunders. Mają być one proporcjonalne do poziomu zakłóceń oraz stopnia, w jakim wykroczenie nie jest zgodne z wartościami olimpijskimi. Amerykański Komitet Olimpijski poinformował, że nie zamierza karać zawodniczki.

Więcej o: