Tadeusz Michalik będzie walczył o brąz. Najważniejszą walkę wygrał przed igrzyskami

Dominik Senkowski
Tadeusz Michalik przegrał w półfinale igrzysk olimpijskich w Tokio. Polskiego zapaśnika zatrzymał w kategorii 97 kg faworyt Musa Jewłojew z Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego. Polak nadal ma szansę na brązowy medal, o który powalczy we wtorek. Tę najważniejszą walkę Michalik stoczył jednak przed igrzyskami.

Półfinałowym rywalem Tadeusza Michalika był Musa Jewłojew z Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego, wielki faworytów zawodów w Tokio, dwukrotny mistrz świata. To z nim Polak przegrał podczas mistrzostw świata 2019, gdy zajął piąte miejsce. Tamten wynik nie dał mu medalu, ale dał przepustkę na igrzyska do Tokio.

Zobacz wideo Sztafeta już złota - kto teraz przejmie pałeczkę?

Rywal był faworytem

Michalik walczył dzielnie, ale znów nie dał rady Jewłojewowi. Ma jeszcze szansę w Tokio na medal brązowy. Walka o brąz odbędzie się we wtorek po godzinie 11:15 czasu polskiego. Nazwisko rywala Polaka nie jest jeszcze znane.

- Na igrzyskach każdy jest faworytem. Wiadomo, że Rosjanin jest mocny, utytułowany. Ale tu każdy przyjechał dobrze przygotowany, igrzyska mają swoje zasady. Będę walczył - mówił przed walką półfinałową Michalik. Czego miał się bać, skoro najważniejszą walkę wygrał jeszcze przed igrzyskami?

polska iranĆwierćfinał nie dla Iranu! Pogromcy Polaków odpadli. Oto sytuacja w grupie A po ostatnim meczu!

Zaskakujące problemy

W lutym zeszłego roku startował na mistrzostwach Europy we Włoszech. Podczas rutynowych badań usłyszał niespodziewaną informację: kłopoty z sercem. Kolejne badania wykazały, że konieczna jest operacja. - Wtedy nie było jeszcze wiadomo, że igrzyska w Tokio są przełożone. Mówiono, że nie ma konieczności wykonania zabiegu natychmiast, dlatego zdecydowałem się dopiero wtedy, gdy przełożono igrzyska. Wyniki EKG jasno pokazywały, że praca serca nie jest idealna. Nie miałem żadnych dolegliwości, dlatego byłem trochę zaskoczony - mówił Michalik w rozmowie z TVP Sport.

Lekarze zasugerowali zabieg ablacji, by pozbyć się arytmii. Do operacji doszło w maju 2020. A jak zauważyła Monika Michalik (siostra zawodnika) w studiu TVP Sport, zabiegi były nawet dwa, bo jeden nie przyniósł odpowiedniego efektu. - Droga nigdy nie jest prosta. Zawsze musi być najpierw pod górkę, by później było z górki. Dzisiaj mamy z górki, walczę na igrzyskach, to przyjemność. Niecodziennie można rywalizować na igrzyskach. Czuję się dobrze po zabiegu, ale strach trochę był, co z igrzyskami - mówił nam Michalik.

Drogą siostry, choć ma dość porównań

Po operacji 30-latek mógł wrócić do uprawiania sportu. Mógł iść dalej drogą siostry Moniki, która w Rio wywalczyła dla Polski brązowy medal igrzysk w zapasach. Chociaż Tadeusz ma już trochę dość porównań do siostry. - Trochę już jestem znudzony pytaniami o to, czy dorównam siostrze. Ona napisała swoją historię, a ja piszę swoją. Na zawodach w Polsce często przychodzili koledzy z maty do mnie i mówili, że Monika ustawiła mi wysoko poprzeczkę. Ona jest najbardziej utytułowaną zawodniczką w historii polskich zapasów, więc porównywanie mnie do niej nie ma większego sensu - mówił w rozmowie z „Głosem Wielkopolskim".

Michalik ma ośmioro rodzeństwa. Zapasy trenuje albo trenowała większość z nich. - Pierwszy poszedł starszy brat, ja za nim, za mną siostra, Tadzio i jeszcze jeden brat. W sumie piątka. - liczy Monika Michalik. - Tam, gdzie dorastaliśmy [w Trzcielu] do wyboru była piłka nożna albo zapasy. Jedno z nas wybrało walki, to zaraz całe rodzeństwo chciało walczyć. Urządzaliśmy zapasy w domu, nie tylko w klubie - opowiada w rozmowie ze Sport.pl.

- Przyjechałem tu walczyć na całego - powiedział mi po pierwszej poniedziałkowej walce Michalik. Pokonał wtedy łatwo siedmiokrotnego mistrza Afryki Haikela Achouriego. Nie było po nim widać żadnej tremy. - Presja? Trochę była, ale starałem się skupić na tym, co mam zrobić - mówił Michalik, który w Tokio debiutuje na igrzyskach w wieku 30 lat.

Andrzej Supron zachwycony

Po ćwierćfinałowej walce był jeszcze bardziej zmęczony i szczęśliwy. - Emocje już odpadły. Tam w czasie walki były dużo większe. Doszedłem do pana i już się uspokoiłem. Pierwszy raz walczyłem z tym zawodnikiem. Amerykanin był bardzo wymagającym rywalem. Trzeba było pokazać charakter, chyba to zrobiłem - powiedział Michalik. Stojący obok niego Andrzej Supron dopowiedział: Oj tak, zdecydowanie pokazałeś!

Łukasz Kubot i Iga Świątek podczas meczu par mieszanych na Igrzyskach Olimpijskich w TokioOjciec Igi Świątek: Zawodnicy podchodzili do Igi po autograf. Dla mnie to zaskakujące

W ćwierćfinale Michalik pokonał Gangelo Tracy’ego Hancocka z USA 4:3. Walka była bardzo emocjonująca. Do ostatnich sekund nie było wiadomo, czy Polak utrzyma prowadzenie. Utrzymał. Supron, wicemistrz olimpijski z Moskwy z 1980 roku, dziś prezes Polskiego Związku Zapaśniczego, mógł go wyściskać.

Znów może być tak, że to zapasy uratują honor polskich sportów walki na igrzyskach olimpijskich. W 2016 roku w Rio brąz zdobyła Monika Michalik, cztery lata wcześniej brązowy medal wywalczył Damian Janikowski w Londynie, a Pekinie w 2008 roku po brąz sięgnęła Agnieszka Wieszczek.

Więcej o: