"To był game changer". Nasi mistrzowie olimpijscy mają superbuty. Usain Bolt uważa, że to niesprawiedliwe

Łukasz Jachimiak
- Na treningach szybko zaczęliśmy bić rekordy życiowe na 200, 300, 350, 450, 500 metrów. Trenerzy nie wierzyli w to, co widzieli na stoperach. Musieliśmy się przekonywać, że to nie stadion jest za krótki, tylko te kolce są takie szybkie - mówi Karol Zalewski. - To był game changer, że je dostaliśmy - dodaje Kajetan Duszyński. Polska sztafeta mieszana 4x400 m po olimpijskie złoto pobiegła w butach nowej technologii.

- Kiedy mi o tym opowiedziano, nie mogłem uwierzyć - mówi Usain Bolt o butach, które od kilku miesięcy robią furorę, a które Polacy dostali dopiero niedawno.

Zobacz wideo "Dla Świątek i Hurkacza to były igrzyska na przetarcie. Czego więcej od nich wymagać?"

- To nie w porządku wobec byłych zawodników, rekordzistów. W moich czasach władze lekkoatletyczne nie pozwalały producentom butów na wprowadzanie zmian w kolcach - dodaje Jamajczyk, który przez ostatnich kilka lat dominował w biegach na 100 i 200 metrów.

"Świat nam uciekł. Na początku roku nie mieliśmy tych butów"

Stosowanie karbonowej płytki w podeszwie przyszło do świata kolców ze świata butów dla maratończyków. I - jak zapewniają zawodnicy - również na bieżniach to rozwiązanie się sprawdza.

- W tym roku korzystamy z nowej technologii. Mamy kolce, które bardzo pomagają - mówi Karol Zalewski, który biegł na pierwszej zmianie naszej złotej sztafety.

Dogrywki, karne, gole w doliczonym czasie i mecz z 9 bramkami! Poznaliśmy półfinalistów igrzysk w TokioDogrywki, karne, gole w doliczonym czasie i mecz z 9 bramkami! Poznaliśmy półfinalistów igrzysk w Tokio

Podczas spotkania z polskimi dziennikarzami mistrz olimpijski bardzo ciekawie opowiadał o superbutach. - Już podczas sezonu halowego trenerzy widzieli, że dziewczyny, które w tych kolcach biegały, uzyskiwały lepsze czasy. Świat nam na początku roku uciekł, my wtedy nie mieliśmy tych butów. A my, mężczyźni z polskiej kadry, dostaliśmy je dopiero na ostatni miesiąc przygotowań. I uczyliśmy się biegać w tym obuwiu - słyszymy od Zalewskiego.

Pierwsi dostawali biegacze na kontraktach

- To był game changer w przygotowaniach - nie ma wątpliwości Kajetan Duszyński, który w superkolcach kończył naszą sztafetę. - My, chłopaki, wyekwipowaliśmy się w nie dopiero parę tygodni temu, bo dla nas były trudno dostępne. Szanse były nierówne, nie każdy zawodnik mógł do nich dotrzeć. Ludzie, którzy są na kontraktach z firmami obuwniczymi mieli do nich dostęp wcześniej - wyjaśnia Duszyński.

Wcześniej w tych butach trenowały nasze zawodniczki, bo one w lekkoatletycznym świecie mają lepszą pozycję niż panowie. Są bardziej utytułowane.

- Super się w nich biega - mówi Natalia Kaczmarek, która biegła na drugiej zmianie, przed Justyną Święty-Ersetic. - Ale same nawet te buty nie biegają - śmieje się. - Trzeba mieć formę, a my jesteśmy w superformie. Przyglądałam się też i chyba wszyscy w finale miksta biegli w takich butach. Teraz wszyscy mamy takie same możliwości - dodaje Natalia.

Inna podeszwa, inna góra buta. "Zupełnie inne bieganie"

Z takich samych możliwości nasi panowie cieszą się od niedawna. Może to dobrze, że akurat na ostatniej prostej przed igrzyskami dostali taką nowinkę.

- Na treningach szybko zaczęliśmy bić rekordy życiowe na dystansach 200, 300, 350, 450, 500 metrów. Trenerzy nie do końca wierzyli w to, co widzieli na stoperach. Wszyscy się musieliśmy przekonywać, że to nie stadion jest za krótki, tylko kolce są szybkie. Mogliśmy się spodziewać, że pobijemy tu rekord Polski i będziemy walczyć - mówi Zalewski.

Załamany Piotr KantorPrzejmujące obrazki po porażce Polaków. Piotr Kantor nie był w stanie dokończyć wypowiedzi

Karol opowiada, jakie są kluczowe różnice między tymi butami nowej generacji o kolcami, których wszyscy używali wcześniej.

- Podeszwa jest dużo twardsza niż w dotychczasowych butach, a góra buta jest dużo bardziej miękka. But inaczej leży na nodze i inaczej przenosi krok biegowy w przód. To jest zupełnie inne bieganie.

Co z kontuzjami? Za mała pula statystyczna

Zupełnie inne, ale czy zupełnie bezpieczne? W lekkoatletycznym światku pojawiają się teorie, że te kolce powinny być używane raczej tylko w zawodach, a nie na treningach, bo są kontuzjogenne.

- Musi być duża pula statystyczna, żeby to sprawdzić. Ale u nas każdy ma problemy ze ścięgnami Achillesa i to od długiego czasu, więc trudno stwierdzić - odpowiada Duszyński.

Więcej o: