Dramat Piotra Myszki! Polak już płynął po medal. Nagle dyskwalifikacja!

Piotr Myszka nie zdobędzie medalu igrzysk olimpijskich w żeglarskich zawodach klasy RS:X. Polak był już blisko krążka po tym, jak wyeliminowany z wyścigu medalowego został jego rywal, Włoch Mattia Camboni. Niestety, niedługo po tym okazało się, że Myszka również popełnił falstart.

Myszka o medal igrzysk otarł się pięć lat temu w Rio de Janeiro. W ostatnim wyścigu stracił trzecie miejsce. Wtedy do szczęścia zabrakło mu jednej pozycji wyżej w wyścigu medalowym. Wówczas wyprzedził go Francuz Pierre Le Coq. - Rio już dawno za mną. Teraz jest kolejna okazja. Dam z siebie wszystko. Będzie dobrze! – przekonywał Myszka.

Zobacz wideo Ile medali przywiozą Polacy z igrzysk olimpijskich w Tokio?

Teraz Polak gonił Francuza Thomasa Goyarda i Włocha Mattię Camboniego. Aby zdobyć medal igrzysk olimpijskich, musiał być od nich lepszy o odpowiednio: dwa i trzy miejsca. Przed ostatnim wyścigiem Polak zajmował czwarte miejsce. Do Francuza tracił 5 punktów i 3 punkty do Włocha.

Agnieszka Skrzypulec i Jolanta Ogar-Hill podczas rywalizacji olimpijskiej w TokioKapitalny wyścig Polek! Ogromna szansa na sensacyjny medal

- Piotrek jest bardzo zmotywowany i ma ogromną pewność swoich umiejętności. Bardzo słusznie, bo przyjechał do Tokio doskonale przygotowany. Chylę czoła przed tym, co już Piotrek osiągnął i wierzę, jestem przekonany, wszyscy tu jesteśmy przekonani, że jest w stanie zdobyć medal – powiedział przed wyścigiem Dominik Życki, dyrektor sportowy PZŻ.

Z nieba do piekła. Wydawało się, że Myszka ma już medal

Zawody były zaplanowane na 8:33, ale sportowcy wyruszyli dopiero około 8:55. Wyścig został opóźniony przez niesprzyjające warunki atmosferyczne. Myszka ustawił się na środku na starcie i dobrze zaczął wyścig. I w pewnym momencie wydawało się, że po medal sięgnął praktycznie jeszcze przed końcem wyścigu. Włoch Mattia Camboni zaliczył bowiem falstart, a co za tym idzie, jego wynik nie był liczony. Włoski zawodnik dowiedział się o tym po jakimś czasie, kiedy jury podpłynęło do niego i poinformowało go o tym, że został wyeliminowany. Był to dramat dla ekipy włoskiej i wydawało się, że wielkie szczęście dla Polaka.

Wydawało się, bo jakiś czas później okazało się, że Piotr Myszka również zaliczył falstart i został wyeliminowany z wyścigu. To oznaczało, że Polak pożegnał się z marzeniami o medalu na igrzyskach olimpijskich. Co ciekawe później wyeliminowany został również Thomas Goyard, również z powodu falstartu. Z wyścigu wyleciało więc zawodnicy zajmujący drugie, trzecie i czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej.

Zawody jeszcze trwają, ale wiadomo już, że po złoto sięgnie Holender Kiran Badloe, który już przed wyścigiem medalowym był poza zasięgiem reszty stawki. Srebro przypadło Thomasowi Goyardowi, który mimo dyskwalifikacji utrzymał drugie miejsce. Natomiast trzecie miejsce zajął Chińczyk Kun Bi. To on skorzystał na eliminacji faworytów. Piotr Myszka ostatecznie zajął szóstą pozycję.

Tokyo Olympics AthleticsZaskakująca zmiana dyscypliny u Małachowskiego?! "Tak, jest szansa"

Więcej o: