Siatkarki Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego sprawują się bardzo dobrze w na igrzyskach w Tokio. Rosjanki w pierwszym spotkaniu przegrały z liderującymi Włoszkami, ale wygrały kolejne dwa mecze z Argentyną (3:0) i Chinami (3:2). W czwartym spotkaniu poprzeczka była zawieszona znacznie wyżej, bo rywalkami Rosjanek były Amerykanki, które na igrzyskach były jak dotąd niepokonane.
Początek pierwszego seta był wyrównany, ale po przerwie technicznej przewagę zaczęły budować Rosjanki. Nie była ona duża, rosyjskie siatkarki były tylko trzy punkty przed Amerykankami, ale w połowie seta zanotowały świetną serię i wyszły na prowadzenie 13:21. Amerykanki goniły i doszły rywalki na cztery punkty, ale było już za późno. Rosjanki wygrały pierwszego seta 25:20.
Druga partia to była demolka. Początek znowu był wyrównany, ale tylko do stanu 6:5 dla Rosjanek. Wtedy znowu odjechały Amerykankom i systematycznie powiększały przewagę. Zdobyły siedem punktów z rzędu i prowadziły 13:6. Tym razem nie pozwoliły się zbliżyć przeciwniczkom, na skutek czego Amerykanki zdołały uciułać jeszcze sześć punktów. Drugi set skończył się zdecydowanym zwycięstwem Rosjanek 25:12.
Choć wynik na to nie wskazuje, to trzeci set był najbardziej emocjonujący. Zaczął się on od prowadzenia Rosjanek, które w połowie seta miały cztery punkty przewagi (12:8). Amerykanki goniły powoli, ale udało im się wyrównać i zrobiło się 18:18. Jeszcze przez chwilę obie drużyny szły łeb w łeb aż do stanu 19:20. Wtedy znowu odpaliły Rosjanki, które nie pozwoliły rywalkom na zdobycie ani jednego punktu. Same zanotowały kolejną świetną serię i zamknęły seta wynikiem 25:19. Cały mecz skończył się ich wygraną 3:0.
Po tym meczu w grupie B siatkarek na igrzyskach olimpijskich w Tokio prowadzą niepokonane Włoszki, które mają trzy zwycięstwa. W sobotę o 14:45 zmierzą się one z Chinkami. Drugie miejsce w tabeli zajmują Rosjanki, a trzecie Amerykanki. Czwarte miejsce, czyli ostatnie, które daje awans do ćwierćfinałów, zajmują Turczynki. Dalej są Chinki i Argentynki.