Polacy pokonali Japonię, ale najważniejsze wciąż przed nimi. "To będzie trudna odmiana"

Dominik Senkowski
Polska pokonała Japonię, dzięki czemu zapewniła sobie już awans do ćwierćfinału igrzysk w Tokio. - Mieliśmy świadomość, że to jest długi turniej. Gra mogła być na początku słabsza, ale wierzyliśmy, że nastąpi progres. To właśnie teraz widzimy - mówił Aleksander Śliwka.

Polska pokonała Japonię 3:0 w czwartym meczu fazy grupowej igrzysk olimpijskich w Tokio. Biało-czerwoni odnieśli dość pewne zwycięstwo, choć gospodarze wcale nie ułatwiali im zadania. Walczyli do końca, dobrze się bronili. - Spodziewaliśmy takiego mecz. Japończycy są jedną z bardziej stabilnie grających drużyn. Widzieliśmy, że nie możemy pozwolić im się rozkręcić - mówił po meczu nasz libero Paweł Zatorski.

Zobacz wideo Tylko jeden medal w wioślarstwie. "Zawodnicy stawiali sobie wysoko poprzeczkę. Pech, duży smutek"

Zdjęcie Bartosza Kurka stało się hitem internetuZdjęcie Bartosza Kurka zrobiło furorę! Zawodnicy i kibice oszaleli. "Naaaajaaaaak!"

Heynen nie był w pełni zadowolony

- W pełni zadowolony nie jestem. Będą dopiero na koniec turnieju. Ale widzę, że gramy coraz lepiej. Byliśmy dziś drużyną. Jak nie dawali rady jedni, to inni potrafili ich zastąpić - ocenił selekcjoner Vital Heynen.

Trener Polaków został zapytany o słabszy występ Bartosza Kurka, który w poprzednich trzech spotkaniach w Japonii należał do najlepszych w naszej ekipie. - Czy oczekujecie, że facet zagra osiem perfekcyjnych spotkań na igrzyskach? To za dużo. To był dla niego trudny mecz, ale zdobywaliśmy punkty, nawet jak Bartek nie był dziś najlepszą wersją siebie. Zrobiliśmy to, co udawało się poprzednim polskim reprezentacjom - weszliśmy do ćwierćfinału. Możemy zrobić coś więcej niż ostatnie drużyny. Najważniejsze jest widzieć pozytywy - przekonywał Heynen.

Po zwycięstwie nad Japończykami Polacy zapewnili sobie już awans do fazy ćwierćfinałowej. Dokonali tego 30 lipca, czyli dokładnie 45 lat po triumfie drużyny Huberta Wagnera na igrzyskach w Montrealu. W Tokio biało-czerwoni chcą przerwać serię porażek w olimpijskich ćwierćfinałach, która trwa od 2004 roku.

Tokio 2020. Mecz Polska - Japonia, na zdjeciu reprezentacja Polski"Sejsmograf zwariował". Komentarze po meczu Polska - Japonia w siatkówce na IO

Nietypowa pora kolejnego meczu

Zanim jednak ćwierćfinał z nieznanym jeszcze rywalem, Polacy zmierzą się w niedzielę w ostatnim meczu grupowym z Kanadą. Spotkanie odbędzie się wyjątkowo wcześnie, bo o 9:00 rano czasu tokijskiego. Nasi zawodnicy nie grali dotychczas o tak wczesnej porze na tegorocznych igrzyskach. - Siedząc na śniadaniu śmialiśmy się dziś, że Kanada właśnie zaczyna spotkanie z Wenezuelą i spotkań o tej porze rozegrała już kilka. To będzie dla nas trudna odmiana - mówił Zatorski.

- Musimy spodziewać się dużo trudniejszego meczu niż te wszystkie razem wzięte rozegrane do tej pory w Tokio. Kanadyjczycy są bardzo doświadczonym zespołem. Grają w mocnych ligach, znamy ich z PlusLigi - dodał Zatorski.

Jednym z najlepszych na boisku w meczu z Japonią był Aleksander Śliwka. - Czuję się coraz pewniej. Jako drużyna też się rozkręcamy. Mieliśmy świadomość, że to jest długi turniej. Gra mogła być na początku słabsza, ale wierzyliśmy, że nastąpi progres. To właśnie teraz widzimy. Jesteśmy lepsi, bardziej zgrani - przekonywał przejmujący.

Śliwka jest jednym z debiutantów w naszej drużynie na zawodach olimpijskich. - Dla niektórych z nas to pierwsze igrzyska. Oczywiście występy w Tokio wiążą się z napięciem, ale czujemy się coraz lepiej. Stawka będzie tylko wyższa, ale i nasza pewność siebie będzie rosła - kończy Śliwka.

Więcej o: