Bartosz Kurek zagrał słabszy mecz i mówi: Fajnie

Łukasz Jachimiak
- Kilka razy nie podjąłem optymalnych wyborów. Fajnie, bo jest jakiś materiał do analizy - mówi Bartosz Kurek, który w wygranym 3:0 meczu z Japonią zagrał słabiej niż zwykle. Po czterech z pięciu kolejek turnieju olimpijskiego na igrzyskach Tokio 2020 Polska jest liderem grupy A.

Wilfredo Leon był najlepszym graczem reprezentacji Polski w wygranym 3:0 (25:22, 25:21, 26:24) meczu z Japonią. Natomiast wyraźnie słabiej niż w poprzednich meczach wypadł Bartosz Kurek. Tym razem skończył tylko 9/23 ataków, co daje 39-procentową skuteczność. To wynik zdecydowanie gorszy niż w spotkaniach z Iranem (20/32, 62 proc.) i Italią (12/20, 60 proc.). Do meczu z Wenezuelą się nie odnosimy, bo tam Kurek był tylko rezerwowym.

Zobacz wideo Deresz: Nie eksponujmy swoich emocji w negatywny sposób. Mamy jeszcze dużo szans medalowych

Tokio 2020. Mecz Polska - Japonia, na zdjeciu reprezentacja Polski"Sejsmograf zwariował". Komentarze po meczu Polska - Japonia w siatkówce na IO

"Tylko na tym się koncentruję"

Z czego wynika słabsza postawa Kurka przeciw Japonii? - Liczą się przede wszystkim zwycięstwa i to, że odbiliśmy się po trudnym spotkaniu przeciwko Iranowi. Tylko na tym się koncentruję. Myślę, że nie tylko ja - mówi Kurek.

- Japończycy to taki zespół, z którym trzeba grać agresywnie i zdecydowanie. W tym meczu kilka razy nie podjąłem w ataku optymalnych wyborów. Fajnie, bo jest jakiś materiał do analizy - dodaje, najwyraźniej nie przejmując się za mocno.

Tak wygląda tabela polskiej grupy po meczu z Wenezuelą. Biało-czerwoni liderem!Tylko dwie reprezentacje były gorsze od Polaków, ale mecz z Japonią to przełom! Świderski komentuje

"Nie przejdziemy suchą stopą"

Kurek jest zadowolony, że mimo dużej walki ze strony Japonii wygraliśmy 3:0. - Od samego początku wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo. Chyba z nikt nas nie miał co do tego wątpliwości. Trzeci set był bardzo trudny i bardzo nerwowy. Cieszę się, że wytrzymaliśmy do końca. Zwycięstwo 3:0 zostawia rozstrzygnięcia w grupie w naszych rękach, a tego chcemy - mówi.

O pierwsze miejsce zagramy w niedzielę (o godzinie 2.00 czasu polskiego - w Tokio będzie wtedy 9.00) z Kanadą.

- Musimy się przygotować, że będzie nerwowo, bo stawka jest najwyższa z możliwych. Nie przejdziemy tego turnieju suchą stopą, trzeba będzie się napocić. Jesteśmy na to gotowi - mówi Kurek, wybiegając myślami już do decydującej fazy igrzysk, która zacznie się zaraz po meczu z Kanadą.

Więcej o: