"Sejsmograf zwariował". Komentarze po meczu Polska - Japonia w siatkówce na IO

Reprezentacja Polski pokonała 3:0 Japonię (25:22, 25:21, 26:24) w meczu czwartej kolejki fazy grupowej na igrzyskach olimpijskich w Tokio. "Chyba Japończycy nie znają kiwek Olka Śliwki" - czytamy na Twitterze po zakończeniu spotkania.

Reprezentacja Polski jest już pewna gry w ćwierćfinale turnieju siatkówki na igrzyskach olimpijskich rozgrywanych w stolicy Japonii. Biało-czerwoni po czterech kolejkach mają 10 punktów i bilans setów 11:4. Kadra prowadzona przez Vitala Heynena w ostatnim meczu grupy A zagra z Kanadą, a stawką meczu będzie zajęcie pierwszego miejsca w fazie grupowej. Jeśli Polska wypełni ten cel, to zagra w ćwierćfinale z czwartą drużyną grupy B. "Siatkóweczka dziś poszła zgodnie z planem" - przyznał Łukasz Jachimiak, dziennikarz Sport.pl.

Zobacz wideo "Zawsze myślałem, że Japonia to tylko betonowy las". Marcin Krukowski z Japonii

Twitter komentuje wygraną Polaków z Japonią. "Leon tak przylał, że sejsmograf zwariował"

"Japonia najlepiej broniącym zespołem świata. Śliwka: chyba nie znacie moich kiwek" - napisał Jakub Bednaruk, trener Czarnych Radom.

"Mecz względnie pod kontrolą. Bardzo dobra pierwsza akcja. Znakomity Drzyzga. Świetne decyzje, różne formy gry przez środek - tu ręce same składały się do oklasków. Kurek dziś za to momentami mega słaby. Trzeba wygrać grupę. Jest szansa, że trafimy na Argentynę w 1/4" - to z kolei komentarz Wojtka Papugi z Radia Maryja.

"Leon tak przylał na koniec, że sejsmograf w Japonii zwariował" - przyznał dziennikarz Onetu Maciej Trąbski po jednej z akcji polskiego siatkarza. Leon kilkukrotnie popisał się w środowym meczu potężnymi atakami oraz serwami. 

"To już nie Olek, a Aleksander Śliwka. Cieszy jego postawa, od niego będzie bardzo dużo zależeć w ćwierćfinale i mega mnie jara, że się rozkręca. Będę to powtarzał jak mantrę, Olek zrobił największy progres od Mistrzostw Świata" - czytamy na Twitterze.

"Wygrywamy mecz z Japonią 3:0! Daje nam to dużą szansę na wyjście z grupy z pierwszego miejsca. Ale nadal jest problem trzeciego seta. Dwa pierwsze pięknie, a trzeci wymęczony, wystękany, wygrany bez luzu, tylko w napięciu (gdzie gra Japończyków wcale nie powalała)" - twierdzi Marta Witecka.

"Zaryzykuję tezę, że podwójna zmiana z Łomaczem i Kaczmarkiem w końcówce III seta była kluczowa, by wygrać cały mecz. Resztę można sobie dopowiedzieć samemu. Alleluja i do przodu. Jedziemy dalej" - uważa Krzysztof Sędzicki, dziennikarz portalu WP Sportowe Fakty. Co Wy na to?

Więcej o: