"Myślałem, że urwę rękę". Nietypowa sytuacja podczas walki Polaka

Maciej Sarnacki był ostatnią nadzieją na medal dla Polski w judo na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Niestety Polak przegrał w 1/16 finału kategorii +100 kg z reprezentantem Azerbejdżanu Ushangim Kokaurim. W trakcie walki doszło do nietypowej sytuacji.

Igrzyska olimpijskie w Tokio nie układają się jak do tej pory zbyt dobrze dla reprezentantów Polski. Po tygodniu od oficjalnego otwarcia imprezy Polska ma na swoim koncie zaledwie jeden medal. Po srebro sięgnęła nasza wioślarska czwórka podwójna kobiet w składzie Agnieszka Kobus-Zawojska, Maria Sajdak, Marta Wieliczko i Katarzyna Zillmann. 

Zobacz wideo Japoński kibic dopingował Anitę Włodarczyk transparentem z napisem "Daj spokój"

Koniec nadziei na medal dla Polski w judo. Maciej Sarnacki odpada w 1/16 finału

W piątek Polska straciła także ostatnie nadzieje na medal igrzysk olimpijskich w Tokio w judo. Ostatnią szansę na zdobycie krążka dla naszego kraju miał w piątek Maciej Sarnacki, który występował w kategorii +100 kilogramów. Niestety Polak przegrał już w 1/16 finału z reprezentantem Azerbejdżanu Ushangim Kokaurim.

Tokyo Olympics VolleyballOdrodzenie potęgi! Duży krok do ćwierćfinału po wygranej w wielkim hicie

W drugiej minucie Azer założył reprezentantowi Polski dźwignię w stójce i rozpoczęło się odliczanie. Sędziowie początkowo ogłosili zwycięstwo Kokauriego, ale po chwili zdecydowali się na wideoweryfikację. Po niej arbiter pokazał czerwoną kartkę Azerowi, ponieważ rzut dźwignią jest zakazany, co oznaczało wygraną Polaka. Później jednak sędzia po raz kolejny skonsultował swoją decyzję i zmienił kartkę z czerwonej na żółtą. Oznaczało to kontynuację walki pomimo ogromnego bólu ręki Sarnackiego. 

Tokio 2020. Piotr MałachowskiTo koniec! Ostatni rzut polskiej legendy. "Mam już tego dosyć"

- Było dużo emocji, dużo się działo, zmiany werdyktów. Mocna walka od początku. Bardzo wartościowy przeciwnik, wicemistrz świata z 2018 roku, ale to nie jest usprawiedliwienie. Mimo że może wyglądało to nieźle, raz popuściłem uchwyt, przeciwnik to wykorzystał i przytrzymał w parterze - tłumaczył w rozmowie z TVP Sport Maciej Sarnacki. - - Przeciwnik wykonał rzut z dźwignią i ta ręka mnie zabolała. Boli mnie cały czas, ale spojrzałem na koła olimpijskie i powiedziałem, że najwyżej ją tu urwę, zostawię na macie, ale się nie poddam - zakończył.

Więcej o: