Spisak wykluczony ze startu w Tokio! "Marzenia prysły jak bańka mydlana"

- Jest mi przeokropnie smutno, chcę mi się krzyczeć - żali się Paweł Spisak, który jednak nie wystąpi na igrzyskach olimpijskich w Tokio, choć on i jego koń Banderas są już w Japonii.

Paweł Spisak, urodzony w 1981 roku, to weteran jeździectwa, choć w tej dyscyplinie często zdarzają się starsi zawodnicy. Jeden z najlepszych specjalistów od WKKW miał wielką nadzieję, że będzie mógł się też sprawdzić na igrzyskach olimpijskich w Tokio. To miały być jego piąte igrzyska. Ale nie będą.

Zobacz wideo Srebrny medal czwórki podwójnej kobiet i niedosyt reszty

Tokio 2020. Kto wystąpi w czwartek podczas Tokio 2020? O medale powalczą m.in. Jolanta Ogar i Agnieszka SkrzypulecRewelacyjny występ Polek! Stały się murowanymi faworytkami do medalu

Spisak: Chcę mi się płakać

Choć Spisak i jego koń Banderas są w Japonii, to w zawodach nie wezmą udziału.

- Igrzyska jeszcze dobrze się nie zaczęły a dla mnie sportowo, już się skończyły. Niestety po pierwszym przeglądzie weterynaryjnym Banderas nie został dopuszczony do startu w zawodach. Marzenia o olimpijskim medalu prysły jak bańka mydlana w jednej sekundzie. Jest mi przeokropnie smutno, chcę mi się krzyczeć. Życie moje i moich bliskich kręci się wokół sportu. Wszystko jest podporządkowane przygotowaniom do zawodów. W tym przypadku najważniejszych dla każdego sportowca. Mnóstwo emocji i myśli mam teraz w głowie, ale wiem jedno. Nie czuję, że ta przykra sytuacja jest moją porażką. Spędzając czas na przygotowaniach, wyjazdach, zgrupowaniach, treningach robiłem to co kocham, to co sprawia mi radość. Poznałem mnóstwo wspaniałych, życzliwych mi ludzi. Mam za sobą kochającą i zawsze wspierającą mnie rodzinę. Osiągniecie celu, jakim by on nie był, jest zawsze przyjemne, ale bez radości z życia i codziennej pracy byłby mało wartościowy. Wszyscy chcemy wygrywać, lecz nie każdemu jest to dane. Tym razem muszę się z tym pogodzić. Przede mną nowe wyzwania. Nie składam broni. Zrobię wszystko, by nadal cieszyć się tym, co kocham robić - napisał na Instagramie Polak.

"Dream Team" pokonany po raz pierwszy od 17 lat! Rozbicie Iranu nie wystarczyło

Jeśli chodzi o IO, to dziewięciokrotny mistrz Polski w WKKW najlepszy rezultat osiągnął w 2004, gdy drużyna biało-czerwonych zajęła 14. miejsce. Cztery lata później - już indywidualnie był 18. W ostatnich dwóch IO nie udało mu się ukończyć zawodów.

Więcej o: