Znamy godzinę meczu Igi Świątek! Wielki rewanż za porażkę w singlu

Fani tenisa znów muszą się wcześnie obudzić, jeśli chcą obejrzeć polskich zawodników podczas igrzysk olimpijskich. Tym razem rywalizować będzie mikst Łukasza Kubota i Igi Świątek. Wiemy, kiedy rozpocznie się ich spotkanie z hiszpańską parą Badosa/Carreno-Busta.

Iga Świątek odpadła z tenisowego turnieju singla kobiet po porażce z Hiszpanką Paulą Badosą, ale to nie koniec gry Polki w Tokio. W środę zawodniczka wraz z Łukaszem Kubotem rozpocznie rywalizację podczas turnieju par mieszanych na igrzyskach. 

Zobacz wideo "Iga Świątek nie wstydziła się łez. Było widać smutek"

Badosa znów rywalką Świątek. Tym razem w mikście 

Co, ciekawe na drodze Świątek znów stanie Badosa, która w turnieju miksta gra wraz z Pablem Carreno-Bustą. - Mikst to dużo więcej niewiadomych niż singiel i debel. Trudno cokolwiek przewidzieć. Iga ma młodzieńczą energię, chęć do walki. Łukasz ma więcej doświadczenia, spokoju. Mam nadzieje, ze to połączenie da efekt. Iga musi umieć odciąć się od tego, co wydarzyło się w poniedziałek - wskazał trener Świątek, Piotr Sierzputowski

Iga ŚwiątekŚwiątek i Kubot rozpoczynają walkę o medal. "Poziom zabija to uczucie"

Wiemy, kiedy zacznie się mecz Świątek i Kubota. Trzecie spotkanie na korcie

Znamy już godzinę spotkania par Świątek/Kubot i Badosa/Carreno-Busta. Mecz polskiego miksta z hiszpańskim będzie trzecim na korcie numer 5 w Tokio. Pierwsze spotkanie rozpocznie się o 11 czasu lokalnego, czyli o 4 czasu polskiego. Należy zatem oczekiwać, że Świątek i Kubot nie wyjdą na kort co najmniej do 8:30 czasu polskiego. 

Dominikana - Brazylia, siatkówka, IO TokioKrok od sensacji w turnieju siatkarek! Challenge zmienił wszystko

W turnieju par mieszanych w Tokio wystąpi tylko 16 par. Świątek i Kubot mieli okazję grać razem trzykrotnie - za każdym razem w Australian Open. Dwa lata temu odpadli w drugiej rundzie, rok później w trzeciej, a w tym sezonie znów w drugiej rundzie. 

Szóste miejsce to dla nich prawdziwy dramat. Szóste miejsce to dla nich prawdziwy dramat. "Łez nie było. Ale zaraz będą"

Więcej o: