Hurkacz wyglądał jak cień człowieka. Polski tenisista zdradził, co mu było

Dominik Senkowski
Hubert Hurkacz pożegnał się we wtorek z igrzyskami w Tokio. - Byłem trochę zatruty i nie miałem tej energii, co zazwyczaj - zdradził nasz tenisista.

Ciężko było patrzeć na wtorkowy występ Huberta Hurkacza w Tokio. Jeszcze trudniej było go słuchać po meczu - tak był smutny. - Rywal na pewno zagrał dobre spotkanie. Ja niestety nie zaprezentowałem 100 procent swoich możliwości. Wiedziałem, że muszę skracać wymiany i grać agresywniej niż lubię. Wiedziałem, że nie mogę doprowadzać do długich wymian - powiedział Hurkacz po spotkaniu drugiej rundy singla w Tokio, gdzie przegrał z Liamem Broady’m 5:7, 6:3, 3:6.

Zobacz wideo "Iga Świątek nie wstydziła się łez. Było widać smutek"

Hubert Hurkacz żegna się z igrzyskami. Internauci zaskoczeni porażką PolakaMiażdzące komentarze po porażce Huberta Hurkacza. "Jak mecz ze Słowacją na Euro"

Hurkacz o przyczynach porażki 

Polak sprawiał wrażenie, jakby nie czuł się tego dnia najlepiej, jak cień człowieka. Czy coś mu dolegało? - Byłem trochę zatruty i nie miałem tej energii, co zazwyczaj. Musiałem przez to skupić się na szybszym rozwiązywaniu akcji, bo po długich wymianach czułem, że trochę mnie odcinało - zdradził nasz tenisista. - To się zaczęło od przyjazdu. Od początku nie znosiłem najlepiej jedzenia, jakie jest tu serwowane. A jeszcze dzisiaj rano było gorzej - dodał Hurkacz. 

Iga Świątek po poniedziałkowej porażce długo nie mogła dojść do siebie - ręcznik na głowie, łzy - bardzo przeżywała odpadnięcie z turnieju singlistek. Hurkacz przyszedł do dziennikarzy z podobną miną przybitego sportowca. - Przyjeżdżając na igrzyska marzy się o dobrym wyniku. Jestem tutaj z całą reprezentacją, czuć dobrą atmosferę. Szkoda tego, bo te igrzyska nie są tak często - przyznał nasz zawodnik. - Łzy mi tym razem nie poleciały, ale jestem po prostu smutny. To mega bolesne. Na igrzyskach chcesz zawalczyć dla kraju jak najmocniej. Niestety nie udało się - powiedział.

To koniec pięknej kariery olimpijskiej! Maja Włoszczowska bohaterką: Wzór, przyjacielTo koniec pięknej kariery olimpijskiej! Maja Włoszczowska bohaterką: Wzór, przyjaciel

Co dalej?

Zawodnik urodzony we Wrocławiu nie wykluczył, że pojawi się w środę na meczu Igi Świątek i Łukasza Kubota w mikście. Polacy zmierzą się w pierwszej rundzie z hiszpańską parą Paula Badosa - Pablo Carreno Busta. Być może Hurkacz będzie chciał to pogodzić z występem siatkarzy, których kilka dni temu oglądał z trybun w starciu z Włochami. - To było niesamowite przeżycie dopingować ich z tak bliska. - przyznał.

Hurkacz ma dopiero 24 lata. Prawdopodobnie zagra na kolejnych letnich igrzyskach w Paryżu za trzy lata, być może także w Los Angeles za siedem. - Nie zniechęciłem się do igrzysk. Wierzę, że w przyszłości zdziałam na nich coś większego - zakończył. Z Tokio nasz tenisista leci do USA. Na Florydzie ma jedną z dwóch baz, w której przygotowuje się przed i w trakcie sezonu. Przed nim teraz turnieje przygotowujące do US Open

Dla Hurkacza to koniec igrzysk, bo wcześniej w sobotę pożegnał się także z rywalizacją w deblu. W parze z Łukaszem Kubotem przegrali z duetem Alexander Zverev - Jan Lenard Struff. 

Więcej o: