Terrorysta został mistrzem olimpijskim? Według Amerykanów - tak. MKOl odpowiada

Irańczyk Javad Foroughi został mistrzem olimpijskim w strzelectwie z pistoletu pneumatycznego. Niemiecki "Bild" zastanawia się, gdzie i w jaki sposób sportowiec uczył się strzelać. Okazało się, że jest członkiem organizacji uznanej w USA za terrorystyczną.

Irańczyk od dawna jest członkiem Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) – jednej z dwóch gałęzi irańskich sił zbrojnych. Podczas wojny domowej w Syrii żołnierze tej organizacji walczyli po stronie Baszszara al-Asada w konflikcie zbrojnym z opozycją. W 2019 roku IRGC została uznana przez Stany Zjednoczone za organizację terrorystyczną.

Zobacz wideo Niehumanitarne warunki na IO w Tokio. "Organizatorzy powinni to zmienić"

Mistrz olimpijski podejrzewany o członkostwo w organizacji terrorystycznej

Według państwowych mediów w Iranie Foroughi pracował jako sanitariusz w szpitalu wojskowym w Teheranie. W piwnicy budynku uczył się strzelać. Tylko że ta wersja nie pokrywa się z tym, co Foroughi mówił w jednym z wywiadów telewizyjnych na początku maja. Tam stwierdził, że podczas wojny domowej w Syrii pełnił wartę przygotowując się do "kontrataków".

Tokyo Olympics SoftballJapończycy kłamali! Media alarmowały już lata temu. "Gorzej tylko w Dolinie Śmierci"

Całą sprawą zainteresował się niemiecki "Bild". Dziennikarze wysłali zapytanie do MKOl-u, dlaczego Irańczyk został dopuszczony do zawodów. "Zakwalifikowani sportowcy, którzy przestrzegają przepisów międzynarodowych, mogą brać udział, jeśli zostaną wybrani przez swoje kraje. Wielu sportowców z wielu państw jest członkami wojska w swoich krajach" – tak brzmiała odpowiedź.

Jesienią zeszłego roku organizacja Global Athlete, zrzeszająca 85 tys. sportowców z całego świata, domagała się wykluczenia z igrzysk wszystkich irańskich sportowców. Stało się to po egzekucji Navida Afkariego. Był on zapaśnikiem, który został przez irański sąd skazany na karę śmierci. Brał udział w protestach antyrządowych, podczas których miał zasztyletować pracownika miejskich wodociągów. Prawnik sportowca zarzekał się, że brak było jednoznacznych dowodów na winę jego klienta, a ten miał przyznać się do popełnienia przestępstwa na skutek tortur.

Aleksandra JarmolińskaPolska olimpijka dokonała coming outu. "Czujemy się dyskryminowane"

Więcej o: