Polski kolarz torowy trenuje tak, by uniknąć upałów

Mateusz Rudyk reprezentuje Polskę w kolarstwie torowym na igrzyskach olimpijskich w Tokio. Zawodnik z Oławy opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie z poniedziałkowego treningu. 26-latek przygotowywał się do zmagań na torze w jednym z pomieszczeń hotelowych.

Mateusz Rudyk jest brązowym medalistą mistrzostw świata w sprincie indywidualnym z 2019 roku w Purszkowie. Polak mógł powtórzyć ten wyczyn rok później w Berlinie, ale przegrał walkę z Mohdem Awangiem z Malezji. Mistrzem świata wówczas został Harrie Lavreysen z Holandii.

Zobacz wideo Redaktorzy Sport.pl już w Tokio! Zaczynamy Igrzyska Olimpijskie

Olimpijczyk przygotowuje się do zawodów w pomieszczeniu hotelowym. "Powinno być dobrze"

Mateusz Rudyk opublikował zdjęcie w mediach społecznościowych z poniedziałkowego treningu. Kolarz torowy przygotowuje się do rywalizacji o medale na igrzyskach olimpijskich w jednym z pomieszczeń hotelowych. "Dzień dobry Polska, a może raczej Konnichiwa. Melduję się już z Japonii po pierwszym treningu. Teraz pora na aklimatyzację i przyzwyczajenie się do wysokiej temperatury oraz wilgotności. Powinno być dobrze" – napisał Rudyk.

26-letni kolarz jest wymieniany w gronie faworytów do zdobycia medalu na igrzyskach olimpijskich rozgrywanych w stolicy Japonii. Zawody w kolarstwie torowym odbędą się na torze Izu Velodrome, a rywalizacja rozpocznie się 2 sierpnia o godzinie 10:02. Oławianin poza brązowym medalem na mistrzostwach świata w swojej karierze zdobył złoty medal w sprincie drużynowym na mistrzostwach Europy w Yvelines, ale też zajął 3. miejsce w sprincie podczas ME 2019 w Apeldoorn.

Mateusz Rudyk w wywiadzie dla Sport.pl z marca 2020 roku powiedział, że Holendrzy na razie są dla niego nie do rozpracowania. "Nie da się ukryć, że odjechali i na najważniejszych imprezach nie dają reszcie szans. Każdy dzień pracy jednak działa na moją korzyść, a nie ich. Jestem w roli goniącego i czuję, że wiem, jak ich gonić. Są jeszcze dla mnie zagadką, ale naprawdę na nich poluję" – przyznawał kolarz. Czas pokaże, czy udało mu się Holendrów dogonić.

Więcej o: