Zmiana rywala, mordercze warunki, a Hubert Hurkacz dał radę! Mamy awans

Hubert Hurkacz miał mieć ciężką przeprawę w pierwszej rundzie turnieju olimpijskiego w Tokio, ale jego pierwotny rywal Marton Fucsovics wycofał się przed rozpoczęciem meczu. Miejsce Węgra zajął Luke Saville, który nie sprawił Polakowi większych problemów (2:6, 4:6).

Polscy dziennikarze przebywający w Tokio czekali w niedzielę na bardzo ciekawy mecz turnieju męskiego. Hubert Hurkacz, półfinalista ostatniego Wimbledonu, miał w pierwszej rundzie zmierzyć się z Martonem Fucsovicsem, ćwierćfinalistą z Londynu. Węgier w ostatniej chwili wycofał się z imprezy w stolicy Japonii z powodu kontuzji barku, a jego miejsce zajął Australijczyk Luke Saville.

Zobacz wideo Redaktorzy Sport.pl już w Tokio! Zaczynamy Igrzyska Olimpijskie

Tokio 2020Przedziwne obrazki na pływalni w Tokio. Darren Berry nie dowierza: Co jest k***?

Teoretycznie łatwiejszy rywal

Na papierze była to korzystna zmiana dla Hurkacza. Saville to typowy deblista, w rankingu gry podwójnej sklasyfikowany na 32. miejscu, a w singlu dopiero na 417. Polak zaś po Wimbledonie awansował blisko pierwszej „dziesiątki" ATP, dziś jest 12. na świecie. Nasz tenisista był wyraźnym faworytem tego spotkania. Tak nie byłoby w starciu z Fucsovicsem (38. ATP), z którym grał do tej pory dwa razy, oba spotkania przegrał.

Przewagę w rankingu Hurkacz musiał jednak potwierdzić na korcie. Szybko się za to zabrał, przełamując Australijczyka dwukrotnie w pierwszym secie. Partię zamknął wynikiem 6:2. 24-letni Polak grał pewnie, dobrze serwował, górował nad przeciwnikiem siłą fizyczną. W drugim secie dokończył dzieła, wygrywając 6:4. To był udany debiut olimpijski 24-latka w singlu.

Hubertowi Hurkaczowi należą się brawa. Co prawda uśmiechnął się do niego los, który sprawił, że teoretycznie mocniejszy Fucsovics wycofał się z turnieju, ale szczęście trzeba wykorzystać. Ponadto tak późna zmiana przeciwnika nie zdekoncentrowała go. Polak był wyraźnie lepszy od Australijczyka.

Pierwszy rekord świata na igrzyskach olimpijskich w Tokio. I to w finale. ZłotoPierwszy rekord świata na igrzyskach olimpijskich w Tokio. I to w finale. Złoto

Mordercze warunki w Tokio

Spotkanie z Hurkacza z Sąville odbywało się w morderczych warunkach. Temperatura? 33 stopnie w cieniu, a odczuwalne nawet 37. W słońcu pewnie kilkanaście stopni więcej. Do tego kort numer dwa w Tokio nie zapewnia nawet ułamka cienia (dają go jedynie parasole w przerwie między gemami). Polak i Australijczyk w przerwach okładali się lodem. Godzinę wcześniej na meczu Magdy Linette z Aryną Sabalenką zasłabła jedna z dziewczynek do podawania piłek.

Rywalem Hurkacza w drugiej rundzie w Tokio będzie lepszy z pary: Liam Broady (142. ATP, Wielka Brytania) - Francisco Cerúndolo (116. ATP, Argentyna). 24-latek z Wrocławia odpadł w sobotę z rywalizacji deblowej. W parze z Łukaszem Kubotem okazali się słabsi od niemieckiego debla Alexander Zverev - Jan-Lenard Struff. 

Więcej o: