Polscy siatkarze dość niespodziewanie przegrali pierwsze spotkanie z Iranem po wielkim horrorze w tie-breaku i sześciu obronionych piłkach meczowych. Takie rozstrzygnięcie musiało zaskoczyć nawet Irańczyków, bo zawodnicy Vitala Heynena byli wyraźnymi faworytami tego meczu.
Irańskie media po spotkaniu zauważyły, że to rewanż za spotkanie na turnieju olimpijskim sprzed pięciu lat. Wtedy Polacy także grali z Irańczykami tie-breaka, ale udało im się wygrać. "To była zemsta za mecz w Rio" - napisali dziennikarze portalu isna.ir.
"Jesteśmy dumni z tego zwycięstwa. Wiemy, że nasi fani byliby szczęśliwi, nawet jeśli nie wygralibyśmy tie-breaka. Wiedzą, że zrobiliśmy wszystko, żeby wygrać" - mówił cytowany przez isna.ir atakujący Irańczyków Amir Ghafour.
"Długo na to czekaliśmy. Mam nadzieję, że z podobną siłą wejdziemy w kolejne spotkania" - ocenił Ali Asghar Mojarad. "To wielka wygrana z Polską, a spotkanie zapierało dech w piersiach!" - napisali za to dziennikarze "Jahan News".
Irańczycy przed spotkaniem nie zajmowali się nastawieniem na mecz, a konfliktem wewnętrznym w drużynie i plotkami transferowymi. "Drużyna udowodniła swoją wartość. Zamknęła usta krytykom, a symbolem tego był Milad Ebadipour, który grał na świetnym poziomie i zdobył aż 23 punkty, a to na nim głównie skupiała się krytyka mediów i kibiców" - pisali dziennikarze hamshahrionline.ir.
Zawodnicy Vitala Heynena szybko dostaną okazję do poprawienia sobie nastroju po porażce z Iranem. Kolejne spotkanie Polski na turnieju olimpijskim w Tokio z Włochami ma się rozpocząć w poniedziałek o godzinie 7:20. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.