Porażka z Iranem nie ma znaczenia? "Może to dziwnie zabrzmi". Możdżonkowi zaimponował jeden zawodnik

Jakub Balcerski, Kacper Sosnowski
- Jestem przekonany, że na ćwierćfinał wykrystalizuje nam się już ten najsilniejszy skład. Najważniejsze jest to, jak podejdziemy do tego spotkania. Najtrudniejszym przeciwnikiem ćwierćfinałowym będziemy my sami - mówił w "Sekcji Olimpijskiej" na Sport.pl były kapitan reprezentacji Polski siatkarzy, Marcin Możdżonek. Grę zawodników Vitala Heynena po porażce z Iranem ocenił jako średnią, ale nie niepokoi się tym, co wydarzy się w dalszej części turnieju olimpijskiego.

Polscy siatkarze niespodziewanie przegrali z Iranem 2:3 (25:18, 22:25, 22:25, 25:22, 21:23) na otwarcie igrzysk w Tokio. Zawodnicy Vitala Heynena na dobrym poziomie grali tylko przez pierwszego seta spotkania. Później gonili Iran i choć doprowadzili do tie-breaka to po dramatycznej końcówce nie zdołali powstrzymać rywali. 

Zobacz wideo Możdżonek: Polacy zagrali słabo, ale jeden siatkarz zaimponował

Możdżonek po porażce polskich siatkarzy: To spotkanie o niczym nie przesądza

W Sekcji Olimpijskiej na Sport.pl tuż po spotkaniu z Iranem gościł były kapitan reprezentacji Polski, Marcin Możdżonek. Od razu został zapytany o swoje słowa na temat obecnej kadry, którą nazwał "najlepszym polskim zespołem w historii". - Za to lubię dziennikarzy, że mają dobrą pamięć i zawsze coś podobnego przypomną - śmiał się Możdżonek. - Ale nie cofam swoich słów i nadal twierdzę, że faktycznie mamy mocniejszą kadrę, niż kiedykolwiek. Mecz z Iranem zagraliśmy średnio: nie prezentowaliśmy się ani dobrze, ani przesadnie źle. Był zacięty i pełen nerwów. Widać to było szczególnie po pierwszym secie, gdzie błędów prostych i niewymuszonych było dość sporo. Źle dogrywane piłki, popsute zagrywki, czy nieudana wystawa. To wszystko pojawiało się jednak po obu stronach siatki - wskazał. 

 

- Nadal uważam, że mamy drużynę z potencjałem nawet na olimpijskie złoto tego turnieju. To spotkanie o niczym nie przesądza. Daje powody do małego zmartwienia i dużo podstaw do dogłębnej analizy tego, co się stało i co trzeba zmienić. Od tego jest jednak sztab i on sobie z tym poradzi. To takie pierwsze śliwki robaczywki - ocenił Możdżonek. 

Jak to spotkanie i porażka może wpłynąć na Polaków i ich kolejne spotkania w Tokio? - Mam nadzieję, że to nie odbije się za bardzo na zawodnikach. Myślę, że są na tyle dojrzali i doświadczeni, że wiedzą, czego chcą i po co są na igrzyskach. Wiedzą też, na co ich stać. Mają świadomość, że jeden przegrany mecz w grupie nie powinien przesłonić im najważniejszego celu, czyli gry w tym chciałoby się rzec, przeklętym ćwierćfinale, którego nie możemy przejść od 2004 roku i który jest zmorą polskiej siatkówki - tłumaczył Marcin Możdżonek. 

Polska męczyła się z IranemTego się nie spodziewaliśmy. Polacy po horrorze przegrywają z Iranem! [SEKCJA OLIMPIJSKA]

Możdżonkowi w meczu z Iranem zaimponował jeden zawodnik. "Zobaczyłem w nim, że brał ciężar gry na swoje barki"

- Pozytywy? Był taki moment w czwartym secie, kiedy wreszcie przełamywaliśmy Irańczyków i wtedy obudził się Bartek Kurek. Zobaczyłem w nim, że brał ciężar gry i odpowiedzialności na swoje barki. I jedziemy. To jest bardzo dobry prognostyk przed kolejnymi meczami. Bartek powoli odnajduje swoje miejsce na turnieju. To nowość dla zawodników i mimo że wiedzą, że jeden będzie grał więcej, a drugi mniej, to tak naprawdę wszystko układa się naturalnie, na nowo. Cieszę się, że już w tym pierwszym meczu Bartek potrafił wejść na taki poziom, jakiego można od niego oczekiwać i sam pewnie chciałby widzieć - dodał Możdżonek. 

Mecz siatkówki Polska - IranBrak Kubiaka to zagrywka Heynena? Przed meczem było widać, że coś się dzieje

Możliwe zatem, że porażka z Iranem przy odpowiednim podejściu do kolejnych spotkań i dobrych rezultatach nie będzie kluczowa. - Teraz opadną już emocje po pierwszym spotkaniu. I choć jest porażka, to dla naszych siatkarzy zacznie się turniej stricte siatkarski. Będą się skupiać tylko na swojej grze. W kolejnym meczu na pewno będzie trudno, bo oba zespoły podejdą do tego spotkania nieco inaczej, ale jednocześnie mam nadzieję, że im się przeciwstawimy. Czasami potrafią do bólu wykorzystywać słabości rywala, ale jestem spokojny o to spotkanie, jak i kolejne. Na Włochów wyjdziemy rozdrażnieni porażką z Iranem, a zawodnicy będą chcieli poprawić sobie nastroje lepszą grą - stwierdził Możdżonek. 

Polska - Iran, siatkówka, Vital Heynen, IO TokioTak wygląda tabela polskiej grupy po pierwszej kolejce IO. Sensacyjny lider

"Najtrudniejszym przeciwnikiem ćwierćfinałowym będziemy my sami"

- Jestem przekonany, że na ćwierćfinał wykrystalizuje nam się już ten najsilniejszy skład i będzie walczyć o przejście do kluczowej fazy turnieju olimpijskiego. Najważniejsze jest to, jak podejdziemy do tego spotkania. Najtrudniejszym przeciwnikiem ćwierćfinałowym będziemy my sami. Obojętnie na kogo byśmy nie trafili, to będzie trudne spotkanie. Jestem jednak przekonany, że przejdziemy ćwierćfinał, bo mamy dość tych porażek i chcielibyśmy zobaczyć nasz zespół w półfinale. To, co dzieje się w grupie tak naprawdę nie ma aż tak dużego znaczenia. To może dziwnie zabrzmi, ale igrzyska są turniejem bardzo specyficznym. Wystarczy wygrać dwa, a może nawet i jeden mecz, żebym przy odpowiednim układzie tabeli znaleźć się w ćwierćfinale. I tam zaczyna się poważne granie. Takie na 110 procent emocji i 300 procent odpowiedzialności - podsumował Marcin Możdżonek. Spotkanie Polski z Włochami ma się rozpocząć w poniedziałek o godzinie 7:20. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: