Horror! Niesamowity tie-break! Polscy siatkarze przegrywają z Iranem

Emocje dopiero w ćwierćfinale? Nic z tego! Reprezentacja Polski siatkarzy przegrała z Iranem 2:3 (18, -22, -22, 22, -21) w pierwszym meczu turnieju olimpijskiego w Tokio. Siatkarze Vitala Heynena stoczyli niezwykle zacięty bój zakończony porażką w tie-breaku 21:23. Kolejny mecz w poniedziałek, gdy Polacy zagrają z Włochami (godz. 7:20).

Los zadecydował, że już w pierwszym meczu igrzysk olimpijskich siatkarze Vitala Heynena trafili na niezwykle niewygodnego rywala, jakim jest Iran. Szczególnie, gdy się przypomni wszystkie starcia, również pod siatką, z drużyną z Azji. Czy to na igrzyskach w Rio pięć lat temu, czy to na ostatnich mistrzostwach świata kontrowersji nie brakowało. 

Zobacz wideo Ile medali przywiozą Polacy z igrzysk olimpijskich w Tokio?

"To meczu z Iranem Vital Heynen podczas niedawnej Ligi Narodów bał się najbardziej. Doskonale pamięta choćby słynne starcia z rywalami Michała Kubiaka, czy Bartosza Kurka pod siatką podczas igrzysk olimpijskich w Rio. W Tokio nie chce powtórki, ale rywale na razie bardziej zajęci są wewnętrznym konfliktem, sprawą końca kariery swojego trenera, czy transferów zawodników" - pisał przed tym meczem Jakub Balcerski. Co więcej, w meczu z Iranem wspomniany Michał Kubiak w ogóle nie wystąpił, choć w przypadku kapitana reprezentacji Polski prawdopodobnie chodziło o kontuzję. 

W turniej olimpijski Polacy weszli bardzo dobrze. W pierwszym secie meczu z Iranem szybko objęli prowadzenie 9:6, które do końca partii już tylko powiększali. Zwyciężyli bardzo pewnie 25:18, m.in. dzięki znakomitej postawie w ataku Wilfredo Leona.

W przerwie między setami na trybunach pustej hali w Tokio pojawił się prezydent Andrzej Duda, który wcześniej obserwował m.in. zmagania koszykarzy 3x3 oraz debla Hubert Hurkacz / Łukasz Kubot. Być może to zdekoncentrowało siatkarzy Vitala Heynena, bowiem druga partia należała do reprezentacji Iranu, która prowadziła od początku do końca i skrzętnie wykorzystała dość dużą liczbę błędów po polskiej stronie. Irańczycy wygrali 25:22 i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu.

Chiny wywołały burzę na igrzyskach w Tokio. Atakują amerykańskiego gigantaChiny wywołały burzę na igrzyskach w Tokio. Atakują amerykańskiego giganta

W trzecim secie wydawało się, że Polacy są w stanie wrócić na zwycięską ścieżkę za sprawą postawy Wilfredo Leona. To jego zagrywki sprawiły, że polscy siatkarze osiągnęli trzypunktową przewagę (7:4). W środkowej fazie seta jednak znowu pojawiły się problemy. Kolejni polscy siatkarze nie byli w stanie skończyć ataku, a do tego Iran zaczął punktować blokiem. Zatrzymał najpierw Kurka, potem Nowakowskiego, aż wreszcie blok Seyeda na Leonie sprawił, że wynik się odwrócił (16:18). Zaczęły się próby ratowania trzeciej partii, aczkolwiek Polakom szło bardzo ciężko. 

Polacy dwa razy doprowadzali do remisu - po 18 i po 21. Głównie dzięki Leonowi, ale w samej końcówce kilka złych rozegrań Fabiana Drzyzgi i w konsekwencji złych ataków Polaków sprawiło, że końcówka padła łupem Iranu (22:25). 

Przegrywając 1:2, Polacy byli już pod ścianą. Czwartą partię rozpoczęli dobrze, ale po dwóch punktowych zagrywkach Ebadipoura zrobiło się 7:8. Później przez długi czas była walka punkt za punkt, choć w grze obu stron dominowały błędy. Wreszcie przy stanie 16:15 na zagrywce stanął Mateusz Bieniek. Najpierw zagrał asa, następnie dał szansę do kontry, którą wykorzystał Leon. Polacy wywalczyli trzypunktową przewagę i "ciągnięci" na skrzydłach przez Leona i Kurka dowieźli ją do końca seta, wygrywając 25:22.

Tie-break to z kolei niezwykle zacięta walka z obu stron. Od stanu 4:4 żaden z zespołów nie był w stanie zdobyć dwupunktowej przewagi. Pierwsze sześć piłek meczowych mieli Irańczycy, ale Polacy za każdym razem się bronili i oni też mieli dwie szanse na zakończenie tego spotkania. Jedną wybronił znakomitą kiwką Marouf, przy drugiej zagrywkę zepsuł Nowakowski. W decydujących piłkach najpierw zablokowany został Bartosz Kurek, a następnie ataku nie skończył Aleksander Śliwka, co skrzętnie wykorzystał w kontrataku Milad Ebadipour (21:23).

Polacy przegrali z Iranem 2:3 na rozpoczęcie turnieju olimpijskiego. Najwięcej punktów dla Biało-Czerwonych zdobyli Wilfredo Leon (23) i Bartosz Kurek (20). W poniedziałek Polacy zmierzą się w szlagierze swojej grupy z Włochami. To spotkanie o godzinie 7:20 czasu polskiego. 

Więcej o: