Chiny wywołały burzę na igrzyskach w Tokio. Atakują amerykańskiego giganta

Międzynarodowy Komitet Olimpijski poprawił mapę na stronie internetowej igrzysk olimpijskich w Tokio po tym, jak Ukraina protestowała w sprawie włączenia granicy między Ukrainą a Półwyspem Krymskim - powiedział w piątek minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kuleba. Burzę wywołały również Chiny, które zaatakowały amerykańską korporację mediową NBC Universal, po tym jak telewizja pokazała "niekompletną" mapę ich kraju podczas transmisji z ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Tokio.

Rosja zaanektowała Półwysep Krymski na ukraińskim wybrzeżu Morza Czarnego w 2014 r., wywołując sankcje i potępienie ze strony Zachodu. Większość krajów uważa Krym za część Ukrainy. - Oni (Międzynarodowy Komitet Olimpijski) przeprosili za błąd. Mapa została już poprawiona - przyznał Kuleba na Twitterze.

Zobacz wideo Redaktorzy Sport.pl już w Tokio! Zaczynamy Igrzyska Olimpijskie

Richard Carapaz został mistrzem olimpijskimPiękna walka Kwiatkowskiego. Polak osłabł, ale skończył wyścig w czołówce

Chiny zaatakowały amerykańską telewizję. "Niekompletna mapa kraju podczas transmisji IO"

Z kolei Chiny zaatakowały amerykańską korporację mediową NBC Universal, po tym jak telewizja pokazała "niekompletną" mapę ich kraju podczas transmisji z ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Tokio, gdzie pojawili się chińscy sportowcy, według których igrzyska nie powinny być upolityczniane.

- Mapa jest wyrazem terytorium narodowego, symbolizującym suwerenność narodową i integralność terytorialną - powiedział w oświadczeniu rzecznik konsulatu chińskiego w Nowym Jorku. I dodał: - Wzywamy NBC do rozpoznania poważnej natury tego problemu i podjęcia działań w celu naprawienia błędu.

W oświadczeniu nie podano, w jaki sposób chiński rząd postrzegał mapę jako niekompletną. Firmy międzynarodowe działające w Chinach wcześniej przepraszały za korzystanie z map, w skład których czasami nie wchodził Tajwan, Tybet i wyspy na Morzu Południowochińskim. "Próby wykorzystania igrzysk olimpijskich do politycznych sztuczek i autopromocji w celu osiągnięcia ukrytych motywów nigdy nie zakończą się sukcesem" - możemy przeczytać w oświadczeniu.

Dani CeballosKoszmarna kontuzja hiszpańskiego piłkarza na igrzyskach. Pokazał nogę

W piątek, w trakcie defilady sportowców podczas ceremonii otwarcia igrzysk, spiker japońskiego publicznego nadawcy NHK również odniósł się do całej sprawy, wskazując, że tajwańską reprezentację narodową powinno się określać jako Tajwan, a nie Chińskie Tajpej, jak jest nazywany przez niektóre organizacje międzynarodowe.

Chiny uważają Tajwan jako nieodłączną część swojego terytorium i postrzegają go często jako zbuntowaną prowincję, którą należy przywrócić do porządku, a w razie potrzeby użyć wobec niej siły.

Stosunki między Chinami a USA są cały czas napięte w związku z różnymi kwestiami dot. m.in  Hongkongu, praw człowieka w Xinjiang i wznowionym śledztwem związanymi ze źródłem wybuchu pandemii Covid-19. 

Więcej o: