Heynen obawia się pierwszych rywali Polaków. Te mecze to mieszanka wybuchowa

Jakub Balcerski
To meczu z Iranem Vital Heynen podczas niedawnej Ligi Narodów bał się najbardziej. Doskonale pamięta choćby słynne starcia z rywalami Michała Kubiaka, czy Bartosza Kurka pod siatką podczas igrzysk olimpijskich w Rio. W Tokio nie chce powtórki, ale rywale na razie bardziej zajęci są wewnętrznym konfliktem, sprawą końca kariery swojego trenera, czy transferów zawodników. Czyli wszystkim tylko nie sobotnim spotkaniem, którego początek zaplanowano na godzinę 12:40 czasu polskiego. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Przedostatnia kolejka fazy grupowej Ligi Narodów, tylko nieco ponad miesiąc do pierwszego meczu polskich siatkarzy podczas igrzysk w Tokio, a Vital Heynen na mecz wystawił skład zmienników podstawowych graczy polskiej kadry. Wielu by krytykowało, łapało się za głowy i krzyczało, że potrzebujemy zgrywać ze sobą najlepszych zawodników. Ale nie wtedy, bo Polacy grali przeciwko Iranowi.

Zobacz wideo Polski siatkarze są już w Japonii. Podróż relacjonowali na Instagramie

Pomiędzy Iranem a Polską często iskrzyło pod siatką. Heynen nie chciał powtórki z igrzysk w Rio

Wtedy nic się nie wydarzyło, ale Heynen miał prawo się martwić. Skąd ta wyjątkowość meczów z Iranem? Wszystko zaczęło się od meczów Ligi Światowej w 2014 roku, gdy Polacy po raz pierwszy od dołączenia Iranu do światowej czołówki siatkarskich kadry pojechali do Teheranu. Tam spotkała ich atmosfera tumultu tworzonego przez kilkanaście tysięcy irańskich kibiców. I to tylko mężczyzn, bo tam w halach nie pozwala się przebywać kobietom. Byli wyczuleni na każdą kontrowersyjną sytuację związaną z polską drużyną i gotowi wykorzystać ją przeciwko niej. Tam nic wielkiego jeszcze się nie wydarzyło, choć prowokacji nie zabrakło. Na te w Częstochowie zareagował Michał Kubiak i podczas meczu rozgrywanego w Polsce po raz pierwszy zaiskrzyło pod siatką, a sędziowie pokazali kilka czerwonych kartek.

Vital Heynen"Co ten gość robi?!". Vital Heynen urządził Polaków tak, że inni łapaliby się za głowy

I od tego czasu emocje pomiędzy Polakami i Irańczykami pojawiają się niemalże przy każdej możliwej okazji. Największa afera? Chyba ta z 2019 roku, gdy Michał Kubiak powiedział o kilka słów za dużo o całym irańskim narodzie i przepraszał obywateli tego kraju w specjalnym oświadczeniu. Wtedy sam codziennie był obrażany w komentarzach pod własnymi postami na Instagramie. Kibice z Iranu pisali, że "mają prawo to robić, bo kapitan Polaków ich nie szanuje". W meczach szczęśliwie skończyło się na dużo mniejszych sprzeczkach. A największe zamieszanie pod siatką w meczach przeciwko Iranowi to chyba to z poprzednich igrzysk olimpijskich, kiedy przez dobre kilka minut zawodnicy nie potrafili się porozumieć, przepychali się i szarpali za siatkę. Powtórki sprzed pięciu lat z Rio z pewnością nie chce już widzieć Vital Heynen.

 

W Rimini były pokoje drzwi w drzwi i wściekłość Heynena. Polacy zagrali rezerwami

A na pewno nie na igrzyskach olimpijskich w Tokio, na których Iran będzie pierwszym rywalem polskich siatkarzy. Dlatego podczas Ligi Narodów Belg był ostrożny przy kontakcie swoich zawodników z Irańczykami. Bardzo zdziwił się jednak i wściekł, gdy polscy siatkarze zostali zakwaterowani obok swoich największych rywali w Cervii. Przez miesiąc mieszkali naprzeciwko siebie, na tym samym piętrze i korytarzu, drzwi w drzwi.

Belg zgłosił sprzeciw i chciał zmiany pokoi, ale FIVB nic z tym nie zrobiło. - Kiedy przyjechaliśmy, powiedziano nam, że mamy do dyspozycji całe piętro. Zaczęliśmy więc instalować wszystko, co było nam potrzebne. Nagle, cztery godziny później, pojawił się Iran i zajął pokoje, które były wcześniej wolne. Oczywiście, zwróciłem się do FIVB i byłem… nieco ekspresyjny, ale musiałem wyrazić moje obawy. Jeśli w ciągu najbliższego miesiąca coś wydarzy się na linii Polska - Iran, będzie to błąd FIVB. Stworzyli sytuację, w której nawet ja mogę przewidzieć, że coś może pójść nie tak - komentował wtedy Heynen dla TVP Sport.

Po trzech tygodniach takiego codziennego kontaktu z Irańczykami Polacy zagrali przeciwko nim w przedostatnim meczu Ligi Narodów. Heynen już wcześniej zapowiadał, że podejdzie do tego meczu bardzo ostrożnie. - Bardzo niepewnie patrzę na to spotkanie, martwię się nim. Wciąż mieszkamy z nimi drzwi w drzwi na tym samym piętrze, jesteśmy sąsiadami. Teraz nie dzieje się nic złego, nie mogę wręcz powiedzieć nic złego o zachowaniu Irańczyków, bo mieszka nam się całkiem dobrze. Oba zespoły zachowały się w tej sytuacji bardzo profesjonalnie, ale nadal mi się ona nie podoba. Będę bardzo ostrożny, bo zdaję sobie sprawę z tego, jak wielkie emocje budzą mecze Polski z Iranem. Na szczęście na razie widzę sporo zrozumienia z obu stron i mam nadzieję, że tak utrzyma się do zakończenia spotkania - wskazał szkoleniowiec polskich siatkarzy.

Vital Heynen w rozmowie dla Sport.pl podczas Memoriału Huberta WagneraVital Heynen zdradza szczegóły umowy i mówi, co po igrzyskach

Heynen sam nie ma wielkich problemów z kontaktami z Irańczykami. - Właściwie to bardziej chodzi o same relacje polskiego zespołu z irańskim. Bo w moim przypadku jest trochę inaczej: mam wśród siatkarzy Iranu wielu przyjaciół, dobrze się z nimi rozumiem. To jednak moje osobiste doświadczenia, a chodzi o całą historię spotkań pomiędzy obiema drużynami. Moim zdaniem jest chronić moich zawodników przed problemami, które może przynieść takie spotkanie, więc muszę się tym przejmować. Wtedy chowam do kieszeni własne przeżycia i koncentruję się tylko na zespole - wskazał Belg. I dodał, że muszą uważać na to, co wydarzy się w tym spotkaniu. Zareagował asekuracyjnie: dał szansę zmiennikom, a Polacy i tak wygrali w trzech setach. 

Wewnętrzny konflikt i plotki o transferach - tym żyje Iran przed meczem z Polską w Tokio

Czy Belg ma się czego obawiać także przed igrzyskami? Nie do końca. Okazuje się, że w irańskiej kadrze dużo mówi się obecnie o wewnętrznym konflikcie i prywatnych interesach zawodników. Być może nawet więcej, niż o nadchodzących meczach w Tokio. 

Trenerem Irańczyków jest legenda rosyjskiej siatkówki, Władimir Alekno, czyli twórca potęgi Zenita Kazań, który seriami wygrywał kolejne sezony Ligi Mistrzów. Idąc do kadry Iranu, sam rzucił sobie wyzwanie, jakiego w karierze jeszcze nie miał. I według lokalnych mediów od początku nie wyglądało to najlepiej. Szkoleniowiec nie porozumiał się z liderami drużyny, w tym z Farhadem Ghaemim. Siatkarz miał nazwać Aleknę "marionetką", która daje sobą manipulować

Tuż przed meczem pojawiła się też sprawa możliwego transferu Milada Ebadipoura z PGE Skry Bełchatów do jego lokalnego Szahrdariego Urmii. W wywiadzie dla portalu farsnews.ir dementował te informacje, ale można było odnieść wrażenie, że jest bardzo przejęty plotkami o sobie. O wiele więcej mówił o tym, niż choćby o warunkach w Japonii. 

Jak Iran wypadnie przeciwko Polakom? Nie będzie faworytem, a drużyna Vitala Heynena z pewnością chce rozpocząć igrzyska mocnym uderzeniem. - Nie doceniacie, jak trudny to może być mecz, jeśli myślicie, że na pewno skończy się w trzech setach. Oczekuję, że będziemy się rozwijać w trakcie turnieju. Na początku forma nie musi być jeszcze najwyższa, choć bardzo byśmy chcieli prezentować się dobrze zawsze - wskazał Heynen dla Sport.pl podczas Memoriału Huberta Wagnera.

Ukraina podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w TokioRosjanie nie pokazali Ukraińców na ceremonii otwarcia igrzysk. Absurdalne tłumaczenie

Początek meczu z Iranem w sobotę o godzinie 12:40 czasu polskiego. Relacja na żywo na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Więcej o: