Thriller w "polskiej" grupie siatkarzy na IO! Najgroźniejszy rywal Polaków w opałach

Po dwóch setach pierwszego meczu turnieju siatkarskiego na igrzyskach olimpijskich w Tokio wydawało się, że dojdzie do sensacji. W meczu "polskiej" grupy Kanada prowadziła już 2:0 z Włochami, ale po zaciętej końcówce przegrała ostatecznie 2:3!

W pierwszym meczu "polskiej" grupy podczas igrzysk olimpijskich w Tokio Włosi mierzyli się z Kanadą. Wydawało się, że faworyt tego spotkania jest jeden - zespół Gianlorenzo Blenginiego ma walczyć z Polakami o zwycięstwo w grupie. Jednak w pierwszym meczu turnieju siatkarskiego na igrzyskach doszło do thrillera.

Zobacz wideo Polski siatkarze są już w Japonii. Podróż relacjonowali na Instagramie

Włosi dobrze rozpoczęli pierwszego seta. Utrzymywali minimalne prowadzenie (6:5). Wtedy jednak, ku zaskoczeniu wszystkich, do głosu zaczęli dochodzić Kanadyjczycy, którzy błyskawicznie doprowadzili odskoczyli na trzy punkty (9:12). Włosi szybko odrobili straty (12:12), a chwilę później sami objęli trzypunktowe prowadzenie (18:15). Wpadli jednak w kryzys, przez co roztrwonili całą przewagę (18:18). Fatalnie w ataku spisywał się przede wszystkim Ivan Zaytsev. O losach seta decydowała gra na przewagi, w której sensacyjnie lepsi okazali się Kanadyjczycy, którzy wygrali 28:26.

Vital Heynen"Co ten gość robi?!". Vital Heynen urządził Polaków tak, że inni łapaliby się za głowy

Drugiego seta lepiej rozpoczęli Włosi, którzy utrzymywali dwupunktowe prowadzenie (9:7). Po raz kolejny dały znać o sobie problemy Zaytseva w ataku, który w pewnym momencie miał udane 3 ataki na 13 prób. Kanadyjczycy zaczęli budować przewagę, która szybko urosła do trzech punktów różnicy (12:15). Blengini próbował reagować, ale nie przynosiło to efektów - Kanadyjczycy jedynie powiększali przewagę, wygrywając seta do 18.

Kanada miała szansę, by zamknąć mecz w trzech setach

W trzecim secie to Kanadyjczycy prezentowali się zdecydowanie lepiej. Odskoczyli błyskawicznie na 4 punkty (4:8) i wydawało się, że zakończą to spotkanie w trzech setach, sprawiając gigantyczną sensację. Wtedy jednak wreszcie przebudzili się Włosi, którzy najpierw odrobili straty (13:13), a następnie sami odskoczyli na 4 punkty (17:13). Tej przewagi już nie oddali do końca partii, wygrywając 25:21.

Polscy kibice będą mogli wybrać komentarz meczów siatkarzy! Dwie opcje do wyboruPolscy kibice będą mogli wybrać komentarz meczów siatkarzy! Dwie opcje do wyboru

W czwartym secie Włosi szybko odskoczyli rywalom, budując sześciopunktową przewagę, ostatecznie wygrywając seta 25:18. W dużej mierze to zasługa fatalnego ataku Kanadyjczyków, którzy nie byli w stanie skończyć większości swoich ataków.

Włosi odjechali w końcówce tie-breaka

Tie-break obok pierwszego seta był najbardziej wyrównany od samego początku - Kanada na samym początku dwukrotnie odjechała na dwa punkty, ale Włosi szybko zniwelowali stratę. I kluczowe były piłki od stanu 9:9, gdy Kanadyjczycy nie umieli skończyć kolejnych ataków, a Włosi dzięki znakomitej obronie odskoczyli na trzypunktowe prowadzenie (12:9). Glenn Hoag, trener Kanady, wziął czas, ale już w kolejnej akcji duet Michieletto - Galassi zatrzymał Kanadyjczyków! Włosi wykorzystali drugą z czterech piłek meczowych, wygrywając ostatecznie tie-breaka 15:11. Dla ekipy Gianlorenzo Blenginiego strata punktów w spotkaniu z Kanadą jest jednak dużym znakiem ostrzegawczym przed pozostałymi spotkaniami.

W pozostałych meczach tej grupy zagrają Japonia z Wenezuelą (9:25) oraz Polska z Iranem (12:40). W drugiej, poniedziałkowej kolejce Polacy zmierzą się z Włochami (7:20). W drugiej grupie w sobotę grają Brazylia - Tunezja (4:15), Rosyjski Komitet Olimpijski z Argentyną (7:20) oraz USA z Francją (14:45).

Więcej o: