Smutne święto sportu w Tokio. Ceremonia otwarcia igrzysk najlepszym symbolem. Wstrząsające wrażenie

Dominik Senkowski
Większość Japończyków nie chce igrzysk olimpijskich, które w piątek oficjalnie rozpoczęły się w Tokio. Ceremonia otwarcia była pod tym względem bardzo symboliczna.
Zobacz wideo

Według ostatnich sondaży nawet 80 procent Japończyków była przeciwna organizacji igrzysk olimpijskich w Tokio. Marzyli o tym, by gościć olimpijczyków, ale nie w takich okolicznościach. Nie w czasach pandemii koronawirusa, która tutaj w Japonii nie ustaje. Prawdopodobni właśnie dlatego ceremonia otwarcia igrzysk była tak skromna.

Mniejszy rozmach

Przyzwyczailiśmy się, że otwarcie zawodów olimpijskich to zwykle licytacja na rozmach, tłumy na trybunach, święto wykraczające poza sport. Do dziś pamiętamy imprezę w Londynie w 2012 roku, w której uczestniczyli m.in. królowa Elżbieta II oraz aktor Daniel Craig, filmowy James Bond.

 

W piątek w Tokio było inaczej. Ceremonii, która rozpoczęła się o godzinie 20:00 czasu lokalnego (o 13:00 w Polsce) nie mogli przyglądać się z bliska kibice. Na stadion olimpijski wpuszczono tylko oficjeli i część dziennikarzy. Wśród tych pierwszych, blisko 1000 osób, byli m.in. prezydenci i władcy niektórych krajów. Prawie pusty stadion (jego pojemność to 68 tys. widzów) robił wstrząsające wrażenie. Nie było tradycyjnej „fali" na trybunach, śpiewów, okrzyków, zachwytów. Byłe ciche oklaski od nielicznych widzów.

Po płycie obiektu olimpijskiego przeszli tradycyjnie sportowcy ze wszystkich państw uczestniczący w igrzyskach. Było ich jednak mniej niż w poprzednich latach. Część zawodników została w wiosce olimpijskiej z powodu wewnętrznych ograniczeń covidowych, inni niebawem rozpoczynają rywalizację o medale. W Tokio pierwszy raz w historii igrzysk polską flagę niosły dwie osoby: kolarka górska Maja Włoszczowska oraz pływak Paweł Korzeniowski. Dla obu to tym większe wyróżnienie, że najprawdopodobniej w stolicy Japonii po raz ostatni wystąpią na igrzyskach. Reprezentacja Polski szła pod koniec z numerem 165.

Konkurs strzału z armatyNajohydniejsze oszustwo w historii IO: Sam przyznawał sobie punkty. Wpadł przez głupotę

Seria skandali 

Japończycy starali się utrzymać szczegóły ceremonii otwarcia w tajemnicy przed mediami. Nie zabrakło jednak kilku skandali. Reżyser ceremonii otwarcia w Tokio został zwolniony niespełna dzień przed rozpoczęciem IO. Wszystko przez nagranie, na którym Kentaro Kobayashi miał naśmiewać się z Holokaustu. I nie ważne, że to nagranie z lat 90., gdy Kobayashi pracował jako komik. Musiał odejść.

Błędy z przeszłości doprowadziła także do zwolnienia głównego kompozytora ceremonii Keigo Oyamady. BBC informowało, że w dzieciństwie miał zastraszać niepełnosprawnych kolegów z klasy. Z kolei w marcu ze stanowiska zrezygnował Hiroshi Sasaki, ówczesny dyrektor kreatywny ceremonii otwarcia i zamknięcia igrzysk. Powód? Seksistowski komentarz na temat jednej z artystek.

Tokio 2020. Symbole olimpijskie nieopodal mostu Nippon BashiIgrzyska wielu już zmęczyły. Wyjątkowy bałagan, piękne uśmiechy i odmowa wstępu

Na otwarciu nie zabrakło elementów japońskiej kultury - tej współczesnej, jak i dawnej. Sportowcy paradowali przy muzyce z japońskich gier komputerowych. Obserwowaliśmy nawiązania do pandemii - szczególnie poprzez sceny początkowe przedstawiające samotnie trenujących sportowców. Ogółem było bardzo skromnie. Znicz olimpijski zapaliła tenisistka Naomi Osaka.

 W Tokio nie czuć atmosfery igrzysk

Pierwotnie igrzyska miały odbyć się w zeszłym roku, ale z powodu pandemii Międzynarodowy Komitet Olimpijski zdecydował się zmienić termin imprezy. Mimo upływu 12 miesięcy strach przed igrzyskami wśród Japończyków nie zmalał. Japonia przechodzi czwartą falę zakażeń, zaszczepionych dwoma dawkami jest raptem 20 procent społeczeństwa (w Polsce ponad 40 procent). Organizatorzy zaczęli szczepić wolontariuszy pracujących przy igrzyskach dopiero na początku lipca. Część lokalnych sponsorów wycofała się w obawie przed skojarzeniem ich z imprezą, którą mało kto chce.

Polscy wioślarze podczas IO w TokioŚwietny początek igrzysk dla Polaków! Wielkie emocje w walce o finał [WIDEO]

W wiosce olimpijskich notowane są kolejne przypadki zakażeń na COVID-19. We wtorek szef komitetu organizacyjnego nie wykluczał, że zawody mogą zostać odwołane w ostatniej chwili, w związku z rosnącą liczbą zachorowań wśród sportowców. Mimo wielu znaków zapytania rywalizacja olimpijska jednak ruszyła.

W samym Tokio nie czuć, że miasto gości olimpijczyków z całego świata. Jest sporo ograniczeń sanitarnych, brakuje kibiców z zagranicy. Nawet tutejsi fani nie będą mogli wejść na trybuny na żadne z wydarzeń. Szykuje się tak smutne święto sportu, jakiego w historii igrzysk jeszcze nie było. Ceremonia otwarcia była tego najlepszym symbolem. 

Więcej o: