Pływaczki ostro komentują skandal z ich udziałem. Te posty mówią wszystko!

Przez błąd w zgłoszeniu sześciu polskich pływaków, którzy już pojechali do Tokio, może nie wystąpić na igrzyskach olimpijskich. W tym gronie znajdują się Paulina Peda i Alicja Tchórz, które zamieściły w mediach społecznościowych wymowne posty związane z tą sytuacją.

Mimo że wszyscy 23 reprezentanci Polski w pływaniu złożyli przysięgę w PKOl i zostali oficjalnie olimpijczykami, sześciu z nich w Tokio prawdopodobnie nie wystąpi. Chodzi o Mateusza Chowańca, Jana Kozakiewicza, Jakuba Kraskę, Paulinę Pedę, Aleksandrę Polańską i Alicję Tchórz. Wiele wskazuje na to, że stanie się tak za sprawą błędu w zgłoszeniu zawodników, choć szef PZP Paweł Słomiński zapowiada walkę do końca i zrzuca winę na stronę międzynarodowej federacji pływackiej FINA.

Zobacz wideo Olbrzymi problem polskich pływaków przed IO w Tokio. "Nie chcę szukać winnego"

- Dostaliśmy odpowiedź z FINA. Jest odmowna. Federacja nie zgadza się na dołączenie polskich pływaków do listy startowej, ale jeszcze będziemy walczyć. Piszę odwołanie, apeluję też o większe zaangażowanie PKOl - mówił w rozmowie z "Wyborczą" szef PZP Paweł Słomiński.

- W naszej ekipie w Japonii żałoba. Dochodzą mnie głosy, że zawodnicy są załamani, niektórzy grożą nam, związkowi, sądem. Rozumiem ich rozgoryczenie, ale wina nie leży po naszej stronie - dodaje były trener Otylii Jędrzejczak i Pawła Korzeniowskiego.

Innego zdania jest dziennikarz "Wyborczej" Radosław Leniarski, który napisał: "Szybko okazało się, że zostali oni zgłoszeni przez polski związek pływacki (PZP) do startów indywidualnych z olimpijskim minimum B, o niższej wadze niż A. Minimum A gwarantuje start indywidualny, minimum B tylko w przypadku nieobsadzonych miejsc, na zaproszenie FINA wystawione na konkretne nazwisko (tak stało się z siódmym zawodnikiem zgłoszonym przez polski związek z minimum B, Kacprem Stokowskim)".

"Zasadniczo, zgłaszając pływaków z minimum B, związkowi chodziło głównie o wypełnienie pływakami składów pięciu sztafet, do których wystawienia na igrzyskach Polska ma prawo. Ale też związek chciał, aby zawodnicy wystartowali indywidualnie – co byłby korzystne dla ich rozwoju, a również dla formy sztafet. Związek mógł zgłosić ich tylko do sztafet. Wtedy ich start w nich byłby pewny. Taka adnotacja – „relays only" – wykluczałaby jednak ich występy indywidualne" - dodał Leniarski.

Logo Igrzysk Olimpijskich w TokioKoronawirus zaatakował igrzyska w Tokio! "Bańka" już pęka

Pływacy nadziei nie mają

Poszkodowanym zawodnikom bliżej opinii redaktora Leniarskiego niż szefa Polskiego Związku Pływackiego. Choć nie wszyscy chcą komentować tę sprawę, niektórzy nie gryzą się w język. Paulina Peda i doświadczona Alicja Tchórz zamieściły bardzo wymowne posty w mediach społecznościowych. 

"Pozwolicie, że wstrzymam się jeszcze od komentarza. Nasi Trenerzy podjęli jeszcze próbę walki (rozumiecie..?! Trenerzy)" - napisała Peda. "Jeżeli już o wszystkim się dowiemy, odpowiem na Wasze pytania, a także zrobię live, aby naświetlić Wam, jak wygląda nasze podwórko i moje wejście, jak i życie w Kadrze Narodowej" - zapowiedziała. 23-letnia pływaczka wrzuciła też kilka memów, które nie pozostawiają wątpliwości co do winy w tej sprawie. 

Posty Pauliny Pedy na InstagramiePosty Pauliny Pedy na Instagramie screen / Instagram Pauliny Pedy

Posty Pauliny Pedy na InstagramiePosty Pauliny Pedy na Instagramie screen / Instagram Pauliny Pedy

Doświadczona 29-letnia Alicja Tchórz, była mistrzyni Europy, dla której miały być to igrzyska olimpijskie, pokazała z kolei, że jej los jest zależny od rzutu monetą. Przy "orle" miała wystartować w Tokio, przy "reszce" nie. Tyle że jej moneta miała dwie reszki, co tylko pokazuje, że ona sama nie ma już większej nadziei na występ na igrzyskach.

Instastory Alicji TchórzInstastory Alicji Tchórz screen / Instagram Alicji Tchórz

Więcej o: