"Pierścienie ognia". Igrzyska w Tokio będą niebezpieczne dla zawodników

3 sierpnia temperatura w Tokio ma wynieść 39,1 stopni Celsjusza. Brytyjski raport zatytułowany "Pierścienie ognia: jak ciepło może wpływać na tegoroczne igrzyska" jasno stwierdza, że rywalizacja w takich warunkach będzie dla sportowców niebezpieczna. Tokio to wymowny przykład, jak ocieplenie klimatu uderza w sport.

Co będzie różnić igrzyska olimpijskie w Tokio z roku 1964 od tych, które mają odbyć się tam teraz? To, że sportowcom obecnie będą towarzyszyć ponad dwukrotnie wyższe temperatury niż te, które pamiętają zawodnicy rywalizujący w Japonii pół wieku temu. Różnicy nie tłumaczy tylko fakt, iż teraz zawody mają odbyć się na przełomie lipca i sierpnia, a wtedy wystartowały na początku października. Japonia w ostatnich latach odnotowuje rekordowe fale upałów, a średnia temperatura w Tokio od 1900 roku wzrosła o niemal 3 stopnie Celsjusza. To trzy razy więcej niż średnia dla pozostałej części globu.

Zobacz wideo "Nie ma już szans". Artur Szpilka ma jedno rozwiązanie na przyszłość

"Pierścienie ognia", czyli rekordy ciepła w Japonii

Pandemia koronawirusa to nie jedyne zagrożenie, jakie w te wakacje będzie czekało na sportowców w Tokio. Raport Brytyjskiego Stowarzyszenia na Rzecz Zrównoważonego Sportu (BASIS) zwraca uwagę, że kolejnym poważnym czynnikiem jest ocieplenie klimatu, szczególnie widoczne i niebezpieczne dla państwa położonego na zachodnim Pacyfiku. Ekstremalne ciepło i środowisko "zbyt wrogie" dla ludzkiego ciała sprawiły, by BASIS rywalizację sportową w takich warunkach określił jako "zagrażającą zdrowiu sportowców". Liczby przedstawione w raporcie, swym tytułem nawiązującym do flagi i pierścieni olimpijskich, są bardzo wymowne.

Zobacz wideo Igrzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

Po pierwsze przypominają, że Japonia w ostatnich latach notowała rekordy ciepła. W 2018 roku w położonej nieopodal Tokio Saitamie termometry pokazały 41 stopni Celsjusza, co przyczyniło się do tysięcy udarów cieplnych odnotowanych wtedy przez służbę zdrowia. Jak zauważają autorzy opracowania, z każdym rokiem w Japonii rośnie liczba dni z temperaturą przekraczająca 35 stopni. Taki wzrost w szczególności odnotowywany jest od roku 1991.

Sierpniowe prognozy pogody dla stolicy kraju mówią o średniej temperaturze wynoszącej między 26,3 stopnie, a 27,4 stopnia Celsjusza. Ale ekstrema, jak choćby wspomniane niemal 40 stopni prognozowane na początku wspominanego miesiąca, też będą się zdarzać. Te prognozowane wartości postawią Tokio w czołówce miast-organizatorów igrzysk, którzy będą odnotowywali najwyższe wskazania termometrów.

Temperatury podczas igrzysk,Temperatury podczas igrzysk, graf KS

Dla porównania średnia temperatura podczas wspominanych już igrzysk w Tokio w 1964 roku wynosiła 11,1 stopnia. Organizatorzy tegorocznych zawodów dokonali kilku zabiegów, by sportowców nie narażać na największy żar. Maraton, chód czy rywalizację kolarzy przeniesiono na północ kraju w pobliże nieco chłodniejszego Sapporo. Czy to wiele zmieni?

Opowieści o rzeźni

- Dziwię się, bo w Sapporo też biegałam, tylko że półmaraton, i wiem, że tam nie będzie łatwiej. Tam też jest gorąco, klimat jest równie ciężki. Nie widzę różnicy między Tokio a Sapporo - mówiła w niedawnej rozmowie z Łukaszem Jachimiakiem Wanda Panfil. Mistrzyni Świata w maratonie z 1991 roku z Tokio, dość jednoznacznie opisywała nam, jak ciężkim wyzwaniem były wtedy sierpniowe zawody organizowane w stolicy Japonii.

- Jezu, tam była bardzo duża temperatura i ogromna wilgotność! - mówiła, ciesząc się, że do Tokio pojechała trzy tygodnie przed startem. Miała czas na aklimatyzację, która okazała się kluczowa i dla jej organizmu i dla późniejszego występu.

- Jak przyjechali Janek Huruk i Wiesiek Perszke, to od razu było jasne, jaki błąd popełnili, iż pojawili się na miejscu dopiero trzy dni przed startem. Huruk był wtedy bardzo mocny, mimo wszystko zajął czwarte miejsce. A początkowo jak on i Perszke na treningu chcieli dołączyć do mnie, to nie dawali rady, nie wytrzymywali tempa. Męczyli się okrutnie, bo jeszcze nie weszli w klimat, do którego ja się już przyzwyczaiłam - opisywała. Rywalizacja w Tokio nie pozostanie też mile zapamiętana przez naszego mistrza olimpijskiego w chodzie. Kiedy Robert Korzeniowski debiutował tam na dystansie 50 km, wymiotował i zszedł z trasy. Młody, jeszcze niezahartowany organizm przeszłego mistrza, trudne warunki znosił wtedy z problemami, do których przyczyniło się też niewłaściwe nawadnianie.

Prawnik pokazuje petycję przeciwko IO w TokioSzczepienia stoją, sondaże lecą. "Odwołajcie igrzyska, aby chronić nasze życie"

- Temperatura wynosił a wtedy 30 stopni i do tego było 100 proc. wilgotności. Padał deszcz. Nigdy w życiu nigdzie nie zaznałem gorszej sauny - wspominał chodziarz, który pięć lat później startował też na igrzyskach w Atlancie, jednych z najcieplejszych w historii. 

- Zaraz po przyjeździe do Atlanty chciało mi się płakać. Zatrzymywałem się na treningu, bo nie potrafiłem zrobić podstawowych rzeczy. Ale po dwóch tygodniach startowałem już na 20 km i zająłem ósme miejsce, a potem na 50 km wygrałem igrzyska. Poleciałem tam na trzy tygodnie przed głównym startem. Obserwowałem organizm, ważyłem się, sprawdzałem reakcje ciała, jak puchłem, patrzyłem kiedy nabieram normalnej koordynacji. Mam nadzieję, że przed igrzyskami w Tokio w naszych poszczególnych grupach treningowych takie prace zostaną odrobione - mówił Korzeniowski.

Ocieplenie klimatu sportowe ekstrema

Tym bardziej że przy ocieplającym się klimacie jeszcze większe zwracanie uwagi na warunki atmosferyczne stanie się kluczowe. Być może w którymś momencie w pewnych miejscach upał zatrzyma normalną rywalizację.

- Liczba sytuacji, w których narażamy sportowców na ekstremalne ryzyko, na wszystkich poziomach sportu, rośnie wraz z nasilaniem się zmian klimatycznych. Sportowcy mogą ścigać się z czasem rywalizować z kolegami, ale nie można oczekiwać, że prześcigną zmiany klimatyczne - ujął to Russel Seymour, założyciel i dyrektor generalny BASIS.

Skrajnych przypadków zmagania sportowców głównie z upałem jest niestety coraz więcej. Podczas Lekkoatletycznych Mistrzostw Świata Katar 2019, tylko 40 z 68 pań ukończyło maraton. Nie pomogło to, że uciekając od dziennego żaru, organizatorzy rywalizację rozpoczęli o północy. Z falami upałów walczyli też w ostatnich latach tenisiści podczas Australian Open. Niektórzy musieli grać przy temperaturze 43 stopni. Jeden sportowiec miał halucynacje, inny zemdlał, a lód na kark nie raz trzeba było przykładać też członkom obsługi do podawania piłek czy kibicom na trybunach, którzy tracili świadomość.

18.11.2018 Wisła . Puchar Świata w skokach narciarskich. Kamil Stoch podczas konkursu drużynowegoCzy sporty zimowe umrą śmiercią naturalną? Za 30 lat sezon na śniegu ma być krótszy o 50 dni

Przy globalnym ociepleniu ciekawe i smutne są też wnioski z raportu przeprowadzonego w 2018 roku przez Uniwersytet w Waterloo. Badacze stwierdzili, że tylko 8 z 21 miast, które do tej pory organizowały zimowe igrzyska, byłyby na tyle zimne, by ponownie zorganizować je pod koniec tego wieku.

Raport w środku pandemii

Autorzy raportu BASIS, zalecili władzom Japonii wprowadzenie dodatkowych środków ostrożności w dyscyplinach, w których sportowcy narażeni są na ekspozycję na ciepło. Punktują, w jakie dni konkretne zawody powinny zostać przeniesione lub odwołane z powodu aury. Wskazują na konieczność lepszej edukacji wśród sportowców dotyczącej chorób spowodowanych przegrzaniem (w tym udaru cieplnego), podpowiadają w temacie przerw w rywalizacji i koniecznych świadczeń medycznych.

Warto zwrócić uwagę, że raport Stowarzyszenie na Rzecz Zrównoważonego Sportu ukazał się po kolejnej fali krytyki Japończyków dotyczącej organizacji największej na świecie imprezy, w momencie, gdy państwo walczy z pandemią koronawirusa. Według ostatniego sondażu aż 70 procent badanych chce odwołać lub przełożyć igrzyska olimpijskie. Setki tysięcy ludzi podpisało już petycję w tej sprawie. W stolicy panuje stan wyjątkowy, odbywają się także demonstracje. Dołączają do nich media. W środowym wydaniu sponsor igrzysk, druga największa gazeta w kraju, "Asahi Shimbun", wezwała premiera Japonii, Yoshihide Sugę, do odwołania igrzysk. "Prosimy o spokojną i obiektywną ocenę sytuacji" – napisano w pierwszym tak mocnym apelu.

Program szczepień w kraju postępuje bardzo wolno. Przed koronawirusem w pełni zabezpieczone jest tylko 2,4 proc. obywateli. Igrzyska w Tokio mają odbyć się w dniach 23 lipca - 8 sierpnia.

Więcej o: