Coraz gorsza sytuacja w Japonii. "Nie jesteśmy bezpiecznym krajem. Ryzyko jest ogromne"

Japonia "nie radzi sobie z koronawirusem" i wszystko wskazuje, że za chwilę będzie zmuszona wprowadzić kolejny stan wyjątkowy. A to znowu rodzi pytania o igrzyska w Tokio - czytamy w szwajcarskim dzienniku "Blick".

- Ryzyko jest ogromne, bo wcale nie jesteśmy bezpiecznym krajem wolnym od wirusa - mówi w rozmowie z Associated Press Norio Sugaya, specjalista od chorób zakaźnych ze szpitala Keiyu w Jokohamie. Według Sugayi najlepszym rozwiązaniem byłoby odwołanie igrzysk olimpijskich w Tokio. Tym bardziej że sytuacja w kraju robi się coraz gorsza. Zakażeń znowu przybywa, a przy takiej liczbie obcokrajowców przyjeżdżających do Japonii w krótkim czasie i powszechności choroby na świecie, igrzyska mogą stać się ogniskiem wirusa, którego nie da się szybko opanować. Zwłaszcza że szczepienia w Japonii nadal nie są wymagane.

Zobacz wideo Igrzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

Gol Grzegorza KrychowiakaGrzegorz Krychowiak wrócił do Lokomotiwu w wielkim stylu! Co za uderzenie [WIDEO]

Japończycy są coraz bardziej sceptyczni

"Japonia wcale nie radzi sobie z koronawirusem i wszystko wskazuje, że za chwilę będzie zmuszona wprowadzić kolejny stan wyjątkowy. Zaledwie kilka tygodni po zniesieniu poprzedniego, który został wprowadzony w styczniu" - czytamy w szwajcarskim "Blicku", który cytuje również gubernatora prefektury Osaki. Hirofumi Yoshimura jest zdania, że sztafeta z ogniem olimpijskim, która rozpoczęła podróż po kraju 25 marca, powinna zostać odwołana. Albo przynajmniej 14 kwietnia nie docierać do Osaki, która jest na skraju wprowadzenia kolejnego stanu wyjątkowego. Wraz z prefekturami Hyogo i Miyagi na miesiąc od poniedziałku wprowadza surowsze restrykcje niż w pozostałych 44 prefekturach.

Coraz bardziej sceptyczni wobec igrzysk są też sami Japończycy. Z grudniowego sondażu przeprowadzonego przez telewizję NHK wynika, że za organizacją imprezy jest 27 procent respondentów, 31 procent chce jej ponownego przełożenia, a 32 procent jest za jej odwołaniem. Styczniowe dane są jeszcze bardziej wymowne, bo według Agencji Prasowej Kyodo w sumie 80 procent Japończyków chce przełożenia lub odwołania imprezy (więcej tutaj).

Jan BłachowiczJon Jones ma dość! Wysłał wiadomość do Błachowicza: Przestań pierd****. Legendarne polskie bajki

Tylko 1 proc. Japończyków jest zaszczepionych

Sugaya uważa, że zaszczepienie 50-70 procent ogółu społeczeństwa powinno być warunkiem wstępnym do bezpiecznego przeprowadzenia igrzysk. Ale w tej chwili to już scenariusz wysoce nieprawdopodobny - by nie napisać, że nierealny - bo do tej pory w Japonii zaszczepiono mniej niż jeden procent populacji, który stanowią pracownicy służby zdrowia.

- Aby zapobiec czwartej fali epidemii, musimy działać zdecydowanie i niezwykle szybko - apeluje szef japońskiego towarzystwa medycznego Toshio Nakagawa. A Taisuke Nakata i Daisuke Fujii - profesorowie ekonomii z Uniwersytetu Tokijskiego - zwracają uwagę na prognozy, które wcale nie są optymistyczne. Według ich wyliczeń do maja przypadków infekcji w Tokio będzie dziennie ponad tysiąc (dziś jest ich około 300), a szczyt przypadnie w lipcu, czyli mniej więcej w czasie trwania igrzysk.

Japonia nie wpuści zagranicznych kibiców na igrzyska w Tokio

- Bezpieczeństwo jest priorytetem. Trzeba to uszanować. Oznacza to, że musimy podejmować trudne decyzje - mówił pod koniec marca szef MKOL-u Thomas Bach, kiedy poinformował, że zagraniczni kibice nie zostaną wpuszczeni do Japonii na igrzyska.

Ale eksperci i tak się niepokoją. Według Kyodo w lipcu i w sierpniu przybędzie do Japonii około 90 tysięcy ludzi z zagranicy, z czego około 30 tysięcy to będą sportowcy olimpijscy i paraolimpijscy, trenerzy oraz działacze. MKOl co prawda zachęca wszystkich do szczepień, ale tylko zachęca. A poza tym tak duża liczba osób sama w sobie jest wyzwaniem. - I może doprowadzić nie tylko do wielu infekcji w samej Japonii, ale też później rozprzestrzenić się na skalę międzynarodową, kiedy ci wszyscy ludzie wrócą do swoich krajów - zwraca uwagę Spencer Fox, pracownik naukowy Uniwersytetu Teksańskiego w Austin, którego cytuje AP.

W Japonii od początku pandemii odnotowano łącznie 481 tysięcy przypadków koronawirusa i dziewięć tysięcy zgonów. Igrzyska olimpijskie w Tokio zaplanowane są od 23 lipca do 8 sierpnia. 24 sierpnia mają rozpocząć się też igrzyska paraolimpijskie, które potrwają do 5 września.