Wybrano nową szefową komitetu igrzysk. Jej poprzednik zrezygnował po skandalu

Seiko Hashimoto została nową przewodniczą Japońskiego Komitetu Organizacyjnego Igrzysk Olimpijskich w Tokio. Zastąpiła Yoshiro Moriego, który musiał ustąpić ze stanowiska po tym, jak oburzenie wywołały jego słowa o kobietach.

83-latek podczas posiedzenia zarządu komitetu stwierdził, że zwiększenie w nim liczby kobiet musi wiązać się z ograniczeniem czasu ich wypowiedzi, ponieważ kobiety mają problem z ich zakończeniem, a ponadto kieruje nimi silne poczucie rywalizacji

Zobacz wideo Igrzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

Słowa przewodniczącego wywołały oburzenie. Skrytykował go m.in. MKOl i sponsorzy. Mori przeprosił za swoje słowa, ale nie chciał podawać się do dymisji. Ostatecznie jednak musiał ustąpić. Według Associated Press zastąpiła go Seiko Hashimoto – uczestniczka letnich igrzysk olimpijskich w 1988, 1992 i 1996 roku, a także zimowych igrzysk w 1984, 1988, 1992 i 1994 roku. Wywalczyła jeden medal – brąz w łyżwiarstwie szybkim w 1992 roku.

Maryna Gąsienica Daniel na trasie giganta równoległego. Cortina d'Ampezzo 16.02.2021 r.Świetny przejazd Maryny Gąsienicy-Daniel w slalomie gigancie! Polka w czołówce

Najdroższe igrzyska świata

- Jestem tu, aby zwrócić to, co jestem winna jako sportowiec – powiedziała zarządowi Hashimoto – Rozumiem, że w tle mojego wyboru jest kwestia parytetów – podkreśliła.

- To bardzo dobrze, to krok do przodu, granice są przełamywane, zwłaszcza dla kobiet. Musimy walczyć o wiele rzeczy, żeby być równo traktowane – skomentowała ten wybór finalistka tegorocznego Australian Open, Naomi Osaka.

TWITTERAdrian Mierzejewski rozchwytywany. Polak wkrótce może zmienić klub

Nowa przewodnicząca stanie przed wieloma wyzwaniami. 80 procent Japończyków jest przeciwna organizacji igrzysk w kraju. Istnieją obawy o sytuację epidemiczną w kraju po imprezie. Według badań przeprowadzonych przez uniwersytet w Oxfordzie turniej w Tokio ma być najdroższym w historii. Oficjalny koszt igrzysk to około 15,5 miliarda dolarów. Audyty wskazują jednak, że naprawdę jest to co najmniej 25 miliardów.