Jest odpowiedź rzecznika MKOl ws. igrzysk w Tokio! "Nie ma planu B"

- Pracujemy na pełnych obrotach, aby zorganizować igrzyska w pełnym wymiarze. Nie ma planu B - powiedział rzecznik Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl) Mark Adams w rozmowie z Eurosportem. W piątek świat obiegła informacja podana przez "The Times", jakoby japońskie władze planowały odwołanie nadchodzących igrzysk olimpijskich w Tokio.

W brytyjskiej gazecie można było przeczytać, że japoński rząd szuka sposobu na odwołanie letnich igrzysk z powodu pandemii koronawirusa i jednoczesne zachowanie twarzy. To pozwoliłoby mu celować w zorganizowanie imprezy w 2032 roku (to pierwszy możliwy termin, po Paryżu 2024 i Los Angeles 2028) i uratowanie choćby części z 25 miliardów dolarów zainwestowanych w przygotowania. 

Zobacz wideo Igrzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

Zostało to zdementowane zarówno przez Japończyków, jak i Międzynarodowy Komitet Olimpijski w osobie Thomasa Bacha i rzecznika Marka Adamsa. 

- Moja wiadomość dla świata sportu jest następująca: idziemy naprzód. Mogę położyć dłoń na sercu i powiedzieć, że pracujemy na pełnych obrotach, aby zorganizować igrzyska w pełnym wymiarze - powiedział w rozmowie z Eurosportem Adams, cytowany przez portal Eurosport.TVN24.pl.

- Może zabrzmi to dziwnie, ale nie ma planu B. Świat jest w tej chwili dziwnym miejscem i nigdy nie możemy być pewni, co się wydarzy następnego dnia. Ale jesteśmy tak pewni, jak tylko być możemy, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Nie ma dziś powodu do mówienia, że igrzyska się nie odbędą. W zeszłym roku o tej porze byliśmy w innej sytuacji, o wiele bardziej ponurej. Teraz mamy wiele szczepionek, które są już w fazie produkcji. To jest element, który zmienia grę. Ale mamy też zestaw innych narzędzi, które możemy stosować. Jestem pewien, że za sześć miesięcy sytuacja będzie zupełnie inna - dodał rzecznik MKOl.

Reklama igrzysk w TokioJaponia wstrzymuje się z masowymi szczepieniami. Sami sprawdzają szczepionki

"Nie mamy powodu, by wierzyć, że igrzyska nie rozpoczną się 23 lipca"

Japończycy szybko zdementowali informacje "Timesa". – To bzdury. Zaprzeczamy tym doniesieniom – powiedział rzecznik rządu Manabu Sakai, a lokalne władze wydały komunikat, w którym zapewniają, że pracują nad organizacją bezpiecznych igrzysk. – Przykro nam, że "The Times" opublikował tabloidową historię na podstawie niewiarygodnych źródeł – powiedział jeden z pracowników komitetu organizacyjnego IO w rozmowie z Reutersem. Thomas Bach, prezes MKOl, w czwartek powiedział: – Nie mamy powodu, by wierzyć, że igrzyska nie rozpoczną się 23 lipca.

W Japonii rekordy zakażeń, w Tokio stan wyjątkowy

Japonia zmaga się ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem. Sytuacja w kraju jest najgorsza od startu pandemii, choć i tak jest dużo lepsza niż w innych państwach. Ostatnio w Japonii dziennie przybywa średnio 5-6 tysięcy osób zakażonych, a w sumie odnotowano ponad 340 tys. zakażeń. W Tokio i dziesięciu innych prefekturach obowiązuje stan wyjątkowy