MKOI wywołał skandal. "Nazistowska dyktatura maskowała rasistowski charakter"

Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOI) przeprosił i usunął w piątek posta na Twitterze, który został tam umieszczony w czwartek. Dotyczył on filmu z igrzyskami olimpijskimi w Berlinie z 1936 roku i dodanym do niego komentarzem.

MKOI w czwartek w mediach społecznościowych opublikował film, który miał upamiętniać organizację igrzysk olimpijskich 1936 roku przez nazistowskie Niemcy. Widać na nim było zapalenie znicza olimpijskiego w Berlinie. Miało to służyć jako przypomnienie, że za rok mają odbyć się igrzyska olimpijskie w Tokio, przełożone z powodu koronawirusa. Dodano również do niego komentarz, który wywołał prawdziwą burzę w internecie.

Zobacz wideo Irzyska w Tokio przełożone. "Słuszna i odpowiedzialna decyzja"

- Berlin 1936 zaznaczył się jako pierwsze igrzyska ze sztafetą z ogniem olimpijskim. Nie możemy się doczekać, kiedy zobaczymy kolejną w Japonii - brzmiała treść wiadomości na profilu MKOL-u na Twitterze. Na filmie oprócz zapalenia znicza widniał czarnoskóry, amerykański lekkoatleta Jesse Owens.

MKOI przeprosił za wpis i go usunął. "Film nie został odebrany w ten sposób"

Zaledwie jeden dzień później MKOI najpierw postanowił przeprosić wszystkie osoby, które poczuły się urażone", a następnie wykasował tweeta. - Zdjęcia do wszystkich filmów zostały wybrane w celu przekazania jedności i solidarności. Przepraszamy tych, którzy czują się urażeni filmem z igrzysk olimpijskich w Berlinie 1936. Usunęliśmy ten film, który był częścią serii filmów przedstawiających przesłanie jedności i solidarności, z konta @Olympics na Twitterze - napisał w piątek MKOl.

Wielu użytkowników Twittera było zaskoczonych wpisem MKOI dot. filmem z Berlina i zarzucały organizacji, ze brakuje jej świadomości historycznej. Oficjalne muzeum obozu zagłady Auschwitz-Birkenau zamieściło w piątek swoją odpowiedź dla MKOl.

- Przez dwa tygodnie nazistowska dyktatura maskowała swój rasistowski, militarystyczny charakter. Wykorzystał igrzyska, aby zaimponować zagranicznym widzom obrazem pokojowych, tolerancyjnych Niemiec - brzmiał komentarz ze strony muzeum.

Przesłanie MKOl zawierało również materiał filmowy z czarnoskórym Jessem Owensem, który zdobył cztery złote medale lekkoatletyczne w Berlinie. Owens "dał mocną lekcję nazistowskiemu reżimowi, obalając jego nikczemne faszystowskie twierdzenia o wyższości rasowej. Rozumiemy, że film o Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie 1936, który zawiera tę historię, nie został odebrany w ten sposób - napisał w piątek MKOl.

Przeprosiny są następstwem wypowiedzi w zeszłym tygodniu niemieckiego prezydenta MKOl, Thomasa Bacha, który twierdził, że "nie ma powodu, by w tej chwili przepisywać historię" - mówiąc o jednym z jego poprzedników, Averym Brundage.

Brundage był prezydentem MKOl przez 20 lat, aż do 1972 roku, od dawna był krytykowany za poglądy rasistowskie i sympatyzował z nazistami podczas igrzysk olimpijskich w Berlinie.

Muzeum Sztuki Azjatyckiej w San Francisco, w którym znajduje się obszerna kolekcja podarowana przez Brundage, w zeszłym miesiącu usunęła jego popiersie z wystawy. Dyrektor muzeum opisał Brundage jako "osobę nienawistną".

Przeczytaj także: