To czwarty z rzędu złoty medal Polki w kategorii 10. To historyczny wyczyn, nikt inny w tej dyscyplinie nie może pochwalić się takim osiągnięciem. Ma dopiero 27 lat, przez co może pobić jeszcze wiele innych rekordów.
Na igrzyskach debiutowała w 2000 roku w Sydney, mając zaledwie 11 lat i będąc najmłodszą zawodniczką na całej imprezie. Pierwsze złoto zdobyła cztery lata temu, zostając najmłodszą tenisistką stołową, która tego dokonała.
- Mecze z Qian Wang zawsze były wyrównane. Cztery lata temu w Londynie grałyśmy pięć setów, tak samo jak na mistrzostwach świata w Pekinie dwa lata temu, gdy miała nawet piłkę meczową - powiedziała Partyka. - Teraz byłam przygotowana na wszystko i zagrałam najlepszy mecz w turnieju.
Największych emocji dostarczył drugi set. Polka musiała bronić piłek setowych, ale po zaciętej walce wygrała 18:16. W trzecim secie nie dała już szans rywalce, wygrywając do 5. - Drugi set był kluczowy. Cały mecz zależał od tej końcówki.
Dzięki temu medalowi Polska awansowała na 14. miejsce w klasyfikacji medalowej igrzysk paraolimpijskich. Polscy sportowcy zdobyli łącznie dwadzieścia medali, z czego cztery złote, dziewięć srebrnych i siedem brązowych.
Czym jest goalball? Skoro nie młotem, to czym rzucają paraolimpijczycy? [ZDJĘCIA]