Na igrzyskach w Rio z sześciodrużynowych grup wychodzą cztery najlepsze zespoły, które zmierzą się w ćwierćfinałach. Przed igrzyskami trener reprezentacji Tałant Dujszebajew mówił, że najważniejsze dla niego są dwa spotkania: mecz otwarcia i ćwierćfinał. Pierwszy z nich Polacy przegrali - ulegli gospodarzom igrzysk Brazylijczykom (32:34). Odbić się mieli w starciu z nieobliczalnymi Niemcami, ale również zeszli z parkietu przegrani (29:32).
To bardzo komplikuje sytuację w grupie, choć Polacy wciąż zależą przede wszystkim od siebie. Wystarczy, że wygrają wszystkie pozostałe mecze - z Egiptem, Szwecją i Słowenią - i awansują do ćwierćfinału. Najważniejszy jest ten pierwszy - z Egiptem, który wygrał we wtorek ze Szwecją, a ta jeszcze, podobnie jak Polska, na tych igrzyskach nie wygrała.
Zwycięstwa z tymi dwiema drużynami otworzą Polsce drogę do 1/4 finału, a do jeszcze lepszego miejsca okazałe zwycięstwo nad Słowenią, która najbliższe dwa mecze rozegra ze Szwecją i Niemcami i najpewniej zapewni sobie pierwsze miejsce w grupie. Wobec tego wygrana z bałkańskim zespołem może dać Polsce nie tylko ćwierćfinał, ale może też miejsce nad Niemcami bądź Brazylią.
Co tam się DZIAŁO!? Prowokacje, zaczepki, a po meczu awantura pod siatką!