Hokejowe MŚ. Rosjanie rozgromili Amerykanów 6:1

Rosjanie wzięli srogi rewanż na Amerykanach za porażkę w turnieju olimpijskim w Soczi. W rozgrywanych na Białorusi mistrzostwach świata elity wygrali mecz w grupie B aż 6:1.

Tak relacjonowaliśmy mecz tercja po tercji

Przed meczem obie drużyny znajdowały się na czele tabeli. Wygrały po dwa mecze i Rosjanie wyprzedzali Amerykanów jedynie dzięki korzystniejszej różnicy bramek. W poniedziałek na lodowisku byli jednak wyraźnie lepsi.

Pierwszy gol padł w siódmej minucie, po tym jak Kulomin dobił uderzenie Miedwiediewa. Amerykanie rzucili się do odrabiania strat, ale świetnie w bramce spisywał się młody Wasilewski. Pod koniec tercji wynik z karnego podwyższył Owieczkin.

Druga tercja to już prawdziwy pogrom. Na trafienie Tichonowa odpowiedział co prawda Abdelkader, ale potem gole dla Rosji zdobywali jeszcze kolejno: Kuzniecow, Płonikow i ponownie Tichonow. W nudnej trzeciej odsłonie znacznie więcej było nieczystych zagrań niż dogodnych sytuacji i wynik 6:1 utrzymał się do końca spotkania.

Po wygranej Rosjanie są jedyną niepokonaną drużyną po trzech kolejkach spotkań w grupie B. Amerykanie i Białorusini tracą do niej po trzy punkty. Czwarte miejsce, także dające awans do ćwierćfinałów, zajmują obecnie Niemcy. Trwa trzecia z siedmiu kolejek rozgrywek grupowych.

Mistrzostwa drugiej kategorii

Mistrzostwa świata mają się nijak do igrzysk w Soczi. Wtedy do kurortu nad Morzem Czarnym przyjechały wszystkie światowe gwiazdy, a liga NHL zawiesiła rozgrywki na czas trwania olimpijskiego turnieju.

Na Białoruś przyjechali co prawda: Czech Jaromir Jagr, rewelacyjny Kanadyjczyk Nathan McKinnon - najlepszy debiutant sezonu zasadniczego NHL, Niemiec Leon Draisaitl, prawdopodobny numer 1 tegorocznego draftu, czy Owieczkin, ale największych brak. Część walczy w fazie play-off o Puchar Stanleya, a sporo z tych, którzy z tej rywalizacji odpadli, mistrzostwa sobie odpuściło.

Korzystasz z Gmaila? Zobacz, co dla Ciebie przygotowaliśmy

Więcej o: