TCS. Wewnętrzna i zewnętrzna walka Polaków

Faworyt Turnieju Czterech Skoczni Kamil Stoch nie znokautował rywali w kwalifikacjach, zajął szóste miejsce i w pierwszym konkursie w Oberstdorfie zmierzy się z Finem Anssim Koivurantą. Awans wywalczyli wszyscy Polacy i będą faworytami w swoich parach.

Stoch żartował pod skocznią z Thomasem Morgensternem. Austriak zaczepiał Polaka, Polak odpowiadał. W niedzielę żarty się skończą, obaj należą do faworytów 62. edycji TCS, i stoczą na skoczni zaciętą walkę. W kwalifikacjach błysnął Andres Bardal, ale też dwaj wielcy weterani Noriaki Kasai i Simon Ammann. Jeśli dodamy do nich Gregora Schlierenzauera, powstanie grupa, która powinna odegrać w narciarskim Wielkim Szlemie kluczowe role. Rozmawiając z nami pod skocznią, Stoch mówił, że zarówno w skokach treningowych, jak w kwalifikacyjnym zostawił sobie margines. W niedzielę pójdzie na całość. Presja faworyta mu nie doskwiera, uważa, że nie ma obowiązku zostać drugim po Adamie Małyszu polskim triumfatorem Turnieju Czterech Skoczni.

Inni Polacy? Skakali dobrze. Piotr Żyła dopiero w kwalifikacjach. Narzekał, że podczas skoków treningowych miał wrażenie, iż jeszcze się nie obudził po świętach. - Spałem tyle, że potrzebowałem tych prób, żeby się obudzić. Udało się, w kwalifikacjach było już zdecydowanie lepiej - opowiadał. Nad skocznią w Oberstdorfie zapadały ciemności, sztucznie oświetlenie i 10 tys. ludzi na trybunach stworzyły atmosferę, która definitywnie zmobilizowała Polaka.

Maciej Kot opowiadał, że aurę TCS wprost uwielbia. Że się tu dobrze bawi, nie spina, ciesząc każdym skokiem. - Z niecierpliwością czekam na konkurs - zapewniał po kwalifikacjach.

Do Oberstdorfu przybyło dwóch Polaków, którzy w tym sezonie wpisali się na listę zwycięzców zawodów Pucharu Świata. Jan Ziobro odpoczął, ochłonął po dwóch miejscach na podium w Engelbergu, nabrał do nich dystansu i nie czuje, żeby ciążyła na nim w związku z tym jakaś szczególna presja. Nastoletni Krzysztof Biegun po triumfie na inaugurację w Klingenthal potrzebował wyjazdu na Puchar Kontynentalny i Uniwersjadę, by się wyciszyć. - Teraz mam nabierać ogłady, doświadczenia, gdzie zrobić to skuteczniej niż na zawodach tak prestiżowych jak Turniej Czterech Skoczni? - pytał. Klemens Murańka marzy, by przetrwać w Turnieju do konkursów w Austrii. Trener Łukasz Kruczek zapowiedział, że po Oberstdorfie i Ga-Pa najgorszego w drużynie zastąpi Dawid Kubacki. W polskiej ekipie zaczyna się walka o pięć miejsc na igrzyska w Soczi, nikt nie chce z niej wypaść. Można więc być pewnym, że motywacji Polakom nie zabraknie.

Pary polskich skoczków:

Kamil Stoch - Anssi Koivuranta

Maciej Kot - Richard Freitag

Krzysztof Biegun - Gregor Deschwanden

Jan Ziobro - Denis Korniłow

Piotr Żyła - Antonin Hajek

Klemens Murańka - Tom Hilde

Więcej o: