Cupić, Strlek i Buntić ograli Cleverly'ego w Londynie. Chorwacja bije mistrzów Europy

W ?kieleckim? meczu na turnieju olimpijskim Chorwacja z trójką zawodników Vive Targi Kielce rozbiła także mającą dotąd same zwycięstwa na koncie Danię Marcusa Cleverly'ego 32:21 (14:8).

Podopieczni Slavko Goluzy zapracowali na ten sukces bardzo dobrą grą w obronie, dzięki której mogli korzystać - bardzo skutecznie - z szybkiego ataku. Świetnie wyłączyli także lidera duńskiej drużyny Mikela Hansena (długo kryty indywidualnie). Wyraźnie - na sześć bramek - odskoczyli jednak dopiero w końcówce pierwszej połowy (14:8 w 29. minucie). Po przerwie panowali na parkiecie już niepodzielnie, zyskując nawet w 55. minucie dwanaście bramek zaliczki (31:19).

Z czwórki zawodników Vive Targi Kielce występujących w tym starciu gigantów najdłużej na parkiecie przebywał lewoskrzydłowy Manuel Strlek. W ataku bezbłędny (trzy bramki w trzech próbach), do tego dwie asysty. Na początku spotkania zaliczył także pobyt na ławce kar.

Także trzy trafienia na koncie prawoskrzydłowego Ivana Cupicia. Najskuteczniejszy dotąd zawodnik igrzysk nie miał jednak swojego dnia - miał 50-proc. skuteczność rzutów. Nie wykorzystał także - po raz pierwszy na imprezie! - rzutów karnych. Dwa razy w pierwszej połowie lepszy od niego był Niklas Landin. Cupić zaliczył także po jednej asyście i stracie.

Bardzo udany występ zaliczył za to ostatni z kieleckich Chorwatów Denis Buntić. Pojawił się na parkiecie na początku drugiej połowy, ale tak jak Cupić i Strlek zakończył mecz z trzema golami. Pomylił się w ataku jedynie raz, zanotował również dwie asysty. Miał też jedną stratę.

Co znamienne, Buntić świetnie radził sobie z pokonywaniem... kolegi klubowego w duńskiej bramce Marcusa Cleverly'ego. Zmiennik Landina zastępował go przez 10 minut drugiej połowy. I za wyjątkiem starć z Bunticiem robił to całkiem udanie - obronił trzy z 11 rzutów, a dwa razy wygrał pojedynki z chorwackimi zawodnikami z pomocą słupków.

Kolejne mecze kieleckich zawodników w Londynie w poniedziałek. O 15.30 czasu polskiego rozpocznie się starcie Duńczyków z Koreą, a o 20.30 Chorwatów z wymagającymi Hiszpanami.

Więcej o: