Memoriał Wagnera. Przedolimpijski trening siatkarzy

- Nie obchodzą mnie wyniki, liczy się to, by po turnieju w Zielonej Górze pojechać do Londynu optymalnie przygotowanym - mówi przed Memoriałem Wagnera trener siatkarzy Andrea Anastasi. Od piątku do niedzieli biało-czerwoni zagrają z Iranem, Niemcami i Argentyną. Transmisje w Polsacie Sport.

Dla Polaków, zwycięzców Ligi Światowej i kandydatów do medalu igrzysk obok Rosji, Włoch i Brazylii, zielonogórski turniej będzie treningowy z dwóch powodów. Raz, że rywale będą najwyżej solidni - Argentyńczycy i Niemcy na igrzyskach zagrają, ale do światowej czołówki nie należą. Iran - tym bardziej.

Dwa, że Anastasi ma zamiar dać pograć tym, którzy do Londynu nie polecą - Fabianowi Drzyzdze i Łukaszowi Wiśniewskiemu. Odpoczywać mogą kapitan drużyny Marcin Możdżonek oraz weteran Paweł Zagumny. Pierwszy, środkowy, nie wyleczył jeszcze w 100 proc. kontuzji kostki, której doznał w finale LŚ, drugi, rozgrywający, trenował ostatnio mniej intensywnie ze względu na ból mięśni brzucha.

- Ten turniej to dla nas tylko treningi, a nie mecze o stawkę, choć nie wszyscy chcą o tym pamiętać. Moi zawodnicy mają zagrać z sercem, ale nie wiem, czy nasze przygotowania nie spowodują, że będą trochę przytłumieni. Optymalna forma ma przyjść za dwa tygodnie - tłumaczy Anastasi. W zielonogórskiej Hali CRS już dawno wyprzedano bilety na wszystkie mecze Polaków.

Przed rokiem, w turnieju rozgrywanym w Katowicach, biało-czerwoni przegrali wszystkie trzy spotkania - z Rosją, Włochami i Czechami. - Postaramy się zaprezentować lepiej, lecz nie jest to moim celem samym w sobie - mówi Anastasi.

Piątkowy mecz z Iranem rozpocznie się o 20.30. Początek sobotniego spotkania z Niemcami i niedzielnego z Argentyną - o 16.30. W poniedziałek siatkarze będą mieli ślubowanie w siedzibie PKOl, we wtorek odlecą do Londynu. Tam zagrają ostatni sparing - z USA. Pierwszy mecz igrzysk z Włochami - 29 lipca.

Zobacz wideo
Więcej o: