Spór wokół żeglarskich kwalifikacji olimpijskich i odpowiedź PZŻ

Do igrzysk olimpijskich w Londynie pozostało 177 dni, a wokół kwalifikacji na olimpiadę mnożą się pytania. Problem zaistniał w klasie RS:X mężczyzn. O bilet na igrzyska walczyli Myszka i Miarczyński. Zwyciężył ten drugi, ale to nie koniec rywalizacji. Pojawiły się spekulacje o możliwej dogrywce między zawodnikami. Do sprawy odniósł się PZŻ.

Eliminacje bez równych szans

By uzyskać kwalifikację olimpijską obaj windsurferzy musieli zmierzyć się w trzech zawodach eliminacyjnych. Regulamin PZŻ przewidywał starty w regatach Pucharu Świata w Weymouth, pre-olimpicu w Weymouth i mistrzostwach świata w australijskim Perth. Jednak, zdaniem Piotra Myszki już po pierwszych zawodach decyzja była jasna, ponieważ nie miał on szansy startu w kolejnych regatach.

- Po pierwszych regatach eliminacyjnych okazało się, że w kolejnych zawodach może wystartować tylko jeden zawodnik. Zgłaszałem ten problem i moje niezadowolenie osobom, które tworzyły regulamin. To był moment, kiedy PZŻ miał możliwość i powinien zmienić zasady kwalifikacji do Londynu, a tego nie zrobił. Po pre-olimpicu okazało się, że praktycznie tracę szansę na walkę o igrzyska. O tym, kto pojedzie do Londynu, zadecydowała więc jedna, już pierwsza impreza, w której przegrałem z Przemkiem o kilkanaście sekund. Nie tak sobie wyobrażałem naszą rywalizację - mówił Myszka.

Mistrzostwo Myszki, olimpiada Miarczyńskiego

Na pre-olimpic w Weymouth Piotr Myszka nie pojechał, ale miał jeszcze szansę walki o olimpijski bilet na Mistrzostwach Świata w Australijskim Perth. Myszka regaty ukończył ze srebrnym medalem. Miarczyńskiemu, mimo że był czwarty, udało się zachować przewagę punktową. Wydawało się więc jasne, iż to on pojedzie na igrzyska. Jednak, po powrocie z mistrzostw zawodnicy usłyszeli, że o tym, który z nich będzie reprezentował Polskę na olimpiadzie zadecyduje PKOL, który nie ma obowiązku przestrzegania wewnętrznego regulaminu naszego związku żeglarskiego. Wówczas pojawiły się spekulacje o ewentualnej dogrywce między windsurferami.

Oto, jak tę sytuację komentuje Zbigniew Stosio, Sekretarz Generalny Polskiego Związku Żeglarskiego:

Informuję, że w wyniku zakończonych podczas MŚ w Perth kwalifikacji zawodników Polskiego Związku Żeglarskiego do Igrzysk Olimpijskich w Londynie, zwycięzcami zostali następujący zawodnicy:

1. Klasa RS:X Kobiet - Zofia Noceti - Klepacka

2. Klasa RS:X Mężczyzn - Przemysław Miarczyński

3. Klasa Star - Mateusz Kusznierewicz i Dominik Życki

Zawodnicy pozostałych konkurencji zakończą kwalifikację podczas majowych mistrzostw świata.

W związku z pojawiającymi się komentarzami dotyczącymi klasy RS:X informuję, że:

1. Kwalifikacje rozegrano zgodnie z regulaminem zatwierdzonym w dn. 21.03.2011 roku przez Prezydium Polskiego Związku Żeglarskiego.

2. Regulamin ten został przekazany do Ministerstwa Sportu i Turystyki oraz Polskiego Komitetu Olimpijskiego, a po jego przyjęciu opublikowany.

3. Zasady kwalifikacji w klasie RS:X nie były zmieniane od czasu ich opublikowania, a w ich tworzeniu czynny udział brali m. in. najlepsi zawodnicy: Przemysław Miarczyński i Piotr Myszka oraz trener kadry olimpijskiej RS:X, Paweł Kowalski.

4. Międzynarodowa Federacja Żeglarska ISAF nie zmieniła opublikowanych w grudniu 2010 roku zasad kwalifikacji do regat przedolimpijskich Weymouth and Portland International Regatta rozegranych w 2011 roku.

5. Zgodnie z obowiązującymi procedurami na podstawie wyników zakończonych kwalifikacji Prezydium Polskiego Związku Żeglarskiego będzie wnioskowało o zatwierdzenie składu reprezentacji do Zarządu Polskiego Komitetu Olimpijskiego.

Ponadto, bezpośrednio nawiązując do publikacji pojawiających się w mediach informuje, że:

1. Zarówno Przemysław Miarczyński, jak i Piotr Myszka ze swej strony nie podejmowali i nie podejmują żadnych działań w zakresie próby zmiany wyników eliminacji.

2. Co więcej postawa zawodników świadczy o ich wielkiej klasie nie tylko jako sportowcach, ale również jako ludzi, będących bliskimi kolegami w życiu prywatnym, współpracujących celem zdobycia medalu olimpijskiego dla swojej konkurencji i dyscypliny sportu.

3. Według naszej wiedzy jakiekolwiek dyskusje i podejrzenia nie mają swojego odzwierciedlenia w faktach, co więcej stawiają zawodników w niekorzystnym świetle. Może to w efekcie zaburzyć ich przygotowania do najważniejszych imprez tego sezonu.

Z poważaniem,

Zbigniew Stosio

Sekretarz Generalny PZŻ

Więcej o sporze wokół kwalifikacji olimpijskich RS:X mężczyzn możesz przeczytać TUTAJ ? .

Więcej o: